Szwecja, która nie toczyła żadnej wojny od 1814 roku, opierała dotychczas swoją politykę zagraniczną na dystansowaniu się od sojuszów wojskowych i neutralności (taką zachowała w czasie II wojny światowej).

Teraz, z sondażu przeprowadzonego przez Demoskop wynika, że ponad połowa Szwedów chce, by kraj ten wszedł do NATO. W porównaniu do stycznia odsetek osób chcących, by Szwecja weszła do NATO zwiększył się o 9 punktów procentowych.

Z kolei o 10 punktów procentowych - z 37 do 27 proc. - spadł odsetek Szwedów, którzy nie chcą, by kraj wszedł do NATO.

To pierwszy taki sondaż, w którym ponad połowa ankietowanych Szwedów opowiedziała się za członkostwem w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Czytaj więcej

Zachód wysyła broń na Ukrainę. Jak nie Strieła, to Stinger

Rządzący Szwecją socjaldemokraci dotychczas nie reagowali na apele centroprawicowej opozycji, by kraj ten dołączył do NATO. Rząd Szwecji utrzymuje, że dystansowanie się od sojuszów wojskowych najlepiej służy interesowi kraju.

Szwecja, w związku z wojną na Ukrainie, po raz pierwszy od 1939 roku wysłała uzbrojenie państwu, które prowadzi wojnę (Sztokholm wsparł w ten sposób ukraińską armię).

27 proc.

Tylu Szwedów jest przeciwnych temu, by kraj wstąpił do NATO.

Od stycznia liczba ta zmniejszyła się o 10 punktów procentowych.

Szwecja - pomimo neutralności - utrzymuje bliskie związki wojskowe z NATO.

W styczniu sekretarz generalny NATO mówił, że Szwecja, podobnie jak Finlandia, zostałyby państwami Sojuszu "bardzo szybko", gdyby zdecydowały się wystąpić o członkostwo.