Posłanka Nowoczesnej przekonywała też, że "osoby, które korzystają z pomocy społecznej, powinny mieć refundowane środki antykoncepcyjne po to, żeby mogły z nich korzystać, bo w tej chwili często nie korzystają i wśród nich są np. przypadki niechcianych ciąż".

Lubnauer podkreśliła, że jej partia opowiada się za utrzymaniem obecnych przepisów ws. aborcji. Pytana o aborcję eugeniczną, dopuszczającą dziś usuwanie ciąż, jeżeli u dziecka stwierdzono zespół Downa, posłanka podkreśliła, iż "nie można heroizmu oczekiwać od wszystkich" rodziców.

 

- Biorąc pod uwagę, że konsekwencje tej decyzji zawsze ponoszą rodzice, głównie matka, bo niestety w bardzo wielu przypadkach tak się to kończy, musi być możliwość zadecydowania przez takiego rodzica, czy jest skłonny ponieść ten trud czy nie - tłumaczyła.

 

Lubnauer podkreśliła również, że Nowoczesna nie popiera pomysłu referendum ws. przepisów dotyczących aborcji.

- Wydaje nam się, że to nie jest dobry kierunek. Dlatego, że to są pytania, po pierwsze, z pogranicza etyki, ale również medycyny. To są pytania, które bardzo trudno się rozstrzyga w plebiscycie - odparła.

 

Pytana o odrzucenie - m.in. głosami Nowoczesnej - projektu obywatelskiego ustawy zaostrzającej przepisy aborcyjne autorstwa Ordo Iuris, posłanka odparła, że był on projektem "haniebnym".