Według lidera Kukiz'15 ostatni spór o aborcję "posłużył Platformie Obywatelskiej, by przykryć afery reprywatyzacyjne w Warszawie czy aferę Amber Gold" i "PiS-owi by przykryć sprawę CETA czy nepotyzmu w spółkach Skarbu Państwa".



- Ja nie twierdzę, że wszystkie tematy światopoglądowe są tematami zastępczymi. Twierdzę tylko, że władza doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to doskonały instrument socjotechniczny, by odwrócić uwagę ludzi od spraw naprawdę ważnych - tłumaczył Kukiz.

 

Lider Kukiz'15 podkreślił, iż umowa CETA, od której uwaga miała zostać odwrócona, "to akt o kapitalnym znaczeniu dla państwa". Tymczasem, jego zdaniem - powstała koalicja PiS-PO-Nowoczesna - która chciała odwrócić uwagę opinii publicznej od tego tematu i doprowadzić do jej przyjęcia.

Dlaczego sprawa jest taka ważna?

- Do momentu, dopóki ten układ nie zostanie ratyfikowany, umowa obowiązuje w takim brzmieniu, w jakim ustali sobie kilka czy tam kilkanaście osób na świecie, w tym minister Morawiecki z naszej strony reprezentujący Polskę. To są rzeczy dotyczące gospodarki, dotyczące zagrożeń GMO, o którym wciąż nie wiemy zbyt wiele - wyliczał.