Reklama

Uchwała Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego ws. działań rządu

Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego przyjęła uchwałę, która wyraża sprzeciw wobec "naruszania ładu konstytucyjnego przez władze państwowe Rzeczypospolitej"

Aktualizacja: 13.12.2016 06:53 Publikacja: 12.12.2016 22:23

Uchwała Rady Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego ws. działań rządu

Foto: Fotorzepa, Magda Starowieyska

Na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego odbyło się posiedzenie Rady. Uczestnicy głosowali nad "Uchwałą w sprawie naruszania ładu konstytucyjnego przez władze państwowe Rzeczypospolitej".

"Kierując się obywatelską misją Uniwersytetu oraz obowiązkiem wynikającym z art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym, Rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego wyraża sprzeciw wobec działań podejmowanych przez obecną większość parlamentarną, Prezydenta Rzeczypospolitej i Rząd. Godzą one w podstawowe zasady naszego porządku konstytucyjnego, co dotyczy w szczególności pozycji Konstytucji jako najwyższego prawa Rzeczypospolitej i wynikających z niej zasad: demokratycznego państwa prawnego, podziału władz, niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej, a także zasad poprawnej legislacji i publicznej konsultacji spraw ważnych dla obywateli oraz przestrzegania ich podstawowych praw politycznych" - głosi uchwała.

W uchwale wymieniono elementy, które budzą szczególne zaniepokojenie:

"- sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego stojącego na straży nadrzędnych norm konstytucji, co prowadzi do demontażu demokratycznego państwa prawnego i pozbawia obywateli realnej ochrony ich konstytucyjnych praw i wolności.

- niewykonywanie przez głowę państwa i rząd wyroków Trybunału Konstytucyjnego i przypisywanie sobie przez Prezydenta i Prezesa Rady Ministrów prawa oceny ich poprawności, do czego nie mają konstytucyjnego umocowania.

Reklama
Reklama

- stałe naruszanie zasad poprawnej legislacji i uniemożliwianie publicznej debaty w sprawach fundamentalnych dla obywateli, czego przykładem jest procedura dokonywania zmian w ustawach o systemie oświaty czy o podatku dochodowym.

- naruszanie wolności obywatelskich poprzez ograniczanie prawa do zgromadzeń publicznych (ustawa w toku prac parlamentarnych), pozbawienie mediów publicznych pluralistycznego charakteru oraz rozszerzenie ingerencji w życie prywatne obywateli w drodze nowelizacji ustawy o policji".

W uchwale zaapelowano również o zwołanie kongresu prawników polskich. Za uchwałą głosowało 50 członków, 25 było przeciw, a 29 wstrzymało się od głosu.

Pawłowicz: Bunt przeciw legalnie wybranej władzy

Dzień przed rozpoczęciem Rady Wydziału swój komentarz napisała Krystyna Pawłowicz z Prawa i Sprawiedliwości. "Mój Wydział Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim, który ukończyłam i na którym 36 lat wykładałam, inicjuje krajowy zjazd prawników-pracowników nauki, by przyłączyć też tę grupę do buntu przeciwko legalnie wybranej władzy państwowej" - napisała posłanka.

"Wydawanie odezw politycznych w imieniu całego środowiska, jest ciężkim naruszeniem praw i wolności tej części prawników-pracowników naukowych, którzy lewicowych, antydemokratycznych poglądów inspiratorów antyrządowych intryg nie podzielają" - czytamy dalej.

"Taki antyrządowy "zjazd" i jego planowane uchwały będą oczywistym pogwałceniem uniwersyteckich, akademickich standardów, jak też zostaną wykorzystane dla szkodzenia Polsce w relacjach międzynarodowych" - pisze dalej Pawłowicz.

Reklama
Reklama

"Oto skutki zablokowania lustracji na uczelniach, które stały się - niestety - ośrodkami często działań antypolskich i antydemokratycznych, krzewiącymi różne ideologie lewackie" - oceniła Pawłowicz.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama