Po tym jak w piątek marszałek Sejmu Marek Kuchciński najpierw wykluczył z obrad Sejmu posła PO Michała Szczerbę, a następnie - wobec okupowania przez opozycję sejmowej mównicy - przeniósł obrady do Sali Kolumnowej, posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej okupują salę obrad Sejmu, w której mają zostać do wtorku. PO, Nowoczesna i PSL na ten dzień chcą zwołania posiedzenia Sejmu, na którym parlamentarzyści mieliby ponownie zająć się budżetem.

Były burmistrz Ursynowa Piotr Guział na Twitterze nie kryje krytycznego stosunku do akcji opozycji. Na jeden z wpisów Ryszarda Petru, lidera Nowoczesnej zareagował słowami: Nie wiem czy "zdaje sobie sprawę że w polskiej tradycji do okupantów strzelaliśmy. Tu wystarczyłaby akcja małego sabotażu ;)".

W innym wpisie okupujących Sejm nazwał "swołoczą". "I jeszcze chwalą się swym plugawym czynem. A oczadziała tłuszcza im klaszcze" - napisał.

A protestujących pod Sejmem określił jako "garstkę otumanionych i zagrożonych utratą pracy z partyjnej rekomendacji".

Guział skrytykował też marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który - jego zdaniem - nie zapanował nad sytuacją.

"Szkoda, że budżetu na 2017 r. nie przyjął w sejmowym wc" - kpił.