Giertych życzy Kaczyńskiemu, którego określa mianem "faktycznego przywódcy Polski", by "władza poszła mu w smak". Jednocześnie przypomina mu, że to "na nim spoczywa odpowiedzialność za to, aby nie spotkała nas fala przemocy", a także że kiedyś "przyjdzie mu stanąć przed Sądem Najwyższego".

"Życzę mu, aby wreszcie po latach żałoby znalazł pokój, wiedząc że straszliwa katastrofa smoleńska oprócz bólu rodzin i poruszenia narodu wywołała to, że chyba za żadnego zmarłego we współczesnej Polsce nie modliło się tylu ludzi (łącznie ze mną) co za jego zmarłego brata" - podsumował były wicepremier w rządzie Kaczyńskiego.

Były lider LPR składa też życzenia Andrzejowi Dudzie ("żeby zrozumiał różnice pomiędzy lojalnością, a służalczością" oraz by "spróbował być prezydentem wszystkich Polaków"); rządowi polskiemu ("aby jak najmniej zmarnował pieniędzy") oraz opozycji ("aby się zjednoczyła i sformułowała program pozytywny, a nie negatywny" i "żeby usunęła spośród siebie lewicową ekstremę, która może zradykalizować działania w kierunku bardzo dla opozycji zgubnym"). Marszałkowi Markowi Kuchcińskiemu Giertych życzy, aby "przed każdym posiedzeniem brał relanium".

Giertych składa też życzenia polskiemu Kościołowi, któremu życzy, aby "jego biskupi dużo mówili o Bogu i jego nauczaniu, a nic o polityce i swoich poglądach na nią".