Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział, że Ewa Kopacz miała przygotowany projekt, który był podobny do wprowadzonego przez PiS 500 plus. 

– Udało się Polskę przeprowadzić przez kryzys w taki sposób, że można rozpocząć też duże programy socjalne, które – jestem o tym przekonany – my w tym samym czasie mniej więcej byśmy przeprowadzili. Ewa Kopacz miała już przygotowany projekt dość podobny do 500 Plus z podobnymi skutkami, ale ona była w tym ostatnim roku porządkowania sytuacji po światowym kryzysie finansowym – mówił Tusk.

W rozmowie z TVN24 Ewa Kopacz wyjaśniła, że przygotowywane rozwiązanie nie miały się nazywać 500 plus, ale dotyczyły wsparcie nie tylko dzieci, ale całych rodzin. 

- Chcę państwu zaprezentować i pokazać, żeby było czarno na białym, Polska przyszłości to ten dokument, z którym startowałam do wyborów - mówiła europosłanka Koalicji Obywatelskiej.

Przedstawiciele PiS-u po prostu kłamią. Twierdzą że było im strasznie ciężko na początku, a mimo to dali 500 plus, bo zostawiliśmy sytuację finansową Polski i finanse publiczne w zrujnowanej formie z procedurą nadmiernego deficytu. Wszystkim kolegom, politykom z PiS-u informuję: Komisja Europejska w maju 2015 roku zniosła z Polski procedurę nadmiernego deficytu. Zostawiliśmy wam zdrowe finanse publiczne, dlatego mogliście rozdawać na prawo i lewo. Mogliście obiecywać ludziom to, czego nie mogliśmy, pilnując poprawności finansów publicznych, myśląc nie tylko w perspektywie tych 4 lat, kiedy się rządzi, ale w perspektywie przyszłości dla naszych dzieci, wnuków - dodała.

Kopacz komentowała również uchwałę w sprawie nepotyzmu. Prawo i Sprawiedliwość zakazuje najbliższej rodzinie posłów i senatorów partii zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.

- Nie oszukujmy się, nepotyzm będzie, nepotyzm będzie jeszcze bardziej rozkwitał, a uchwała, którą podjęto na kongresie PiS-u była tylko i wyłącznie odpowiedzią na narrację Donalda Tuska, który mówił: ta rzeczywistość jest zła, ta rzeczywistość to kolesiostwo i nepotyzm - oceniła.

Zdaniem byłej premier uchwała niczego nie zmieni, ponieważ "członkowie PiS-u, szczególnie ci na tych najwyższych stołkach, będą zwolennikami utrzymania status quo".