- PO jest najbardziej demokratyczną partią w Polsce, statut decyduje, że przewodniczącego wybieramy bezpośrednio, przewodniczących regionów również. Wierzę, że tak zostanie - mówił Brejza. Podkreślił, że w PO głos szeregowego członka jest równoważny z głosem posła PO.

Poproszony o ocenę, czy poparcie dla Schetyny wewnątrz PO osłabło, Brejza stwierdził, że nie widzi powodów, dla których jego kadencja miałaby zostać skrócona. Zwłaszcza że sondaże wskazują, że liderem opozycji jest "twardy zawodnik Grzegorz Schetyna".

Brejza ocenił, że poparcie dla PiS po dwóch latach rządów na poziomie 35 pkt. proc., przy jednoczesnej polityce rozdawnictwa prowadzonej przez rząd - nie jest jego sukcesem.

Pytany o pracę komisji sejmowej ds. Amber Gold, której jest członkiem, Brejza mówił m.in., że wbrew dzisiejszym standardom PiS, Donald Tusk nie załatwił swojemu synowi pracy, a pytaniem ważniejszym jest, komu na rękę było zatrudnienie syna premiera w środowisku, w którym działa m.in. Marcin P.

Dziś komisja ma ustalić listę kolejnych świadków, m.in. ze służb specjalnych. Brejza wyjaśniał, że trzeba przebadać skuteczność działań ABW w końcowej fazie pracy piramidy finansowej i pracę prokuratury, która nie wywiązywała się w tej kwestii ze swoich obowiązków.

Zdaniem Brejzy ABW - mimo że nie jest powołana do ścigania piramid finansowych i przestępstw gospodarczych - podczas kontrolowania Amber Gold wyszła nawet poza swoje kompetencje. - To dzięki aktywności ABW, podległej Donaldowi Tuskowi, Amber Gold na tym, a nie innym etapie zakończyła swój żywot. Zaspała prokuratura i KNF - mówił Brejza, przypominając, że że ówczesnym szefem Komisji Nadzoru Finansowego do listopada 2011 roku był Stanisław Kluza, były minister finansów w rządzie PiS. - Który obecnie też się odnalazł w sektorze bankowym dzięki wsparciu polityków PiS. Na czele prokuratury stał pan Andrzej Seremet, ale za sam obieg dokument w tej sprawie w prokuraturze generalnej odpowiadali prokuratorzy, którzy bardzo dobrze odnaleźli się w nowej strukturze PiS-owskiej - mówił Brejza.

Na pytanie o to, czy PO nie ponosi żadnej odpowiedzialności za aferę Amber Gold poseł przypomniał, że w 2006 roku głosowano poprawkę PO i PSL, która rozszerzała nadzór KNF nad instytucje parabankowe, a ta poprawka została głosami PiS odrzucona. - PiS bało się tego, że silna KNF będzie mogła kontrolować SKOK-i. Naszym błędem było skupienie się w latach 2009-2010 na znacznie większym zagrożeniu dla systemu finansów - na SKOK-ach. Wbrew prezydentowi Kaczyńskiemu w 2010 roku przegłosowaliśmy ustawę, która weszła w życie dopiero w 2012, chroniącą znacznie większą liczbę klientów SKOK-ów. Dzięki niej klienci gorzej sytuowani, często emeryci, ludzie bezrobotni, mają gwarantowane depozyty.

Kiedy przesłuchanie Donalda Tuska przed komisją? - O tym zdecyduje Jarosław Kaczyński. Musi zdecydować, czy przed wyborami samorządowymi, czy jednak - widząc nieudolność polityków PiS w tej komisji i brak powiązań z politykami PO -  przyspieszy, a o tym się szepcze, zakończenie działań tej komisji, by odpalić kolejny spektakl w postaci innej komisji śledczej - mówił Brejza.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej