Reklama

Czarnecki: Prędzej zostanę primabaleriną w chińskim balecie

Zdaniem europosła PiS Ryszarda Czarneckiego większe są szanse na to, by został primabaleriną w chińskim balecie niż na objęcie Polski sankcjami przez Komisję Europejską.
Czarnecki: Prędzej zostanę primabaleriną w chińskim balecie

Foto: tv.rp.pl

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości pytany był podczas konferencji prasowej w Sejmie o planowane na 9 stycznia spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem. 

 

Jego zdaniem będzie to wymiana informacji, ale nie jest przekonany, czy szef KE jest na te informacje otwarty.

Według Czarneckiego nawet najtwardsze argumenty nie przekonają z kolei "zaślepionego ideologicznie" wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa.

Możliwość nałożenia przez Komisję sankcji na Polskę uważa za zupełnie nierealną.

Reklama
Reklama

- Prędzej zostanę primabaleriną w chińskim balecie niż KE wprowadzi sankcje na Polskę - stwierdził pewnie Ryszard Czarnecki.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Polityka
„Rzecz w tym”: „Ogień” w PiS i początek nowej kampanii
Polityka
Ceny paliw rosną. Donald Tusk odsyła do „drugiego Donalda”
Polityka
Tak rozłożyłyby się mandaty w przyszłym Sejmie. Czy to PiS z koalicjantami stworzy rząd?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama