Sejm 13 stycznia przyjął tzw. lex Czarnek, nowelizację prawa oświatowego, która zwiększa wpływ kuratorów na szkoły, zwłaszcza w zakresie organizowanych w szkołach zajęć pozalekcyjnych.

"Lex Czarnek", zdaniem przeciwników ustawy, ogranicza rolę samorządów i rodziców w szkole, a także ogranicza autonomię szkół, zwiększając przy tym uprawnienia kuratorów oświaty. Będą oni mieć istotny głos w powoływaniu dyrektorów szkół, a także łatwość ich odwoływania.

Czytaj więcej

Lex Czarnek. "Szkoła narzędziem do forsowania ideologii"

Nie będzie też można bez zgody kuratoriów wprowadzać dodatkowych zajęć prowadzonych przez organizacje pozarządowe, np. dotyczących edukacji obywatelskiej czy ochrony klimatu. Nowe przepisy wprowadzą obowiązek zgłoszenia ich do kuratorium i dopiero gdy w ciągu miesiąca kurator ich nie zakwestionuje, będzie można je przeprowadzić. To utrudni reagowanie na bieżące wydarzenia w szkole. Nawet gdy dotyczą tak nagłej sytuacji jak samobójstwo ucznia.

Zupełnie inaczej zmiany przedstawia sam Czarnek. Jego zdaniem ustawa zwiększa wpływ rodziców na szkołę m.in. dlatego, że umożliwia blokowanie zajęć pozalekcyjnych, których rodzice sobie w szkole nie życzą.

Mówiąc w Radiu Wrocław o protestach części nauczycieli przeciw "lex Czarnek" minister zwrócił uwagę, że zmiany te "nie dotykają w ogóle nauczycieli". - Tam nie ma mowy o nauczycielach. Gdybyśmy dotykali statusu zawodowego nauczyciela, liczby godzin przy tablicy nauczyciela - co też chcemy robić - to są rzeczy, które są w bezpośrednim kręgu zainteresowań nauczycieli. My mówimy o uprawnieniach kuratorów w stosunku do organizacji pozarządowych - tłumaczył.

64 proc.

Tylu respondentów z wykształceniem wyższym obawia się, że szkoła po reformach ministra Czarnka zostanie upolityczniona

Zdaniem Czarnka przeciwko wprowadzanym przez niego zmianom protestują środowiska "liberalne i lewackie".

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy czy, ich zdaniem, szkoła po reformach Czarnka zostanie upolityczniona.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Na tak sformułowane pytanie "tak" odpowiedziało 57,4 proc. respondentów.

Odpowiedzi "nie" udzieliło 15 proc. ankietowanych.

27,6 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.

- Upolitycznienie szkoły częściej przewidują kobiety (62%) niż mężczyźni (52%). Obawę taką wyraża prawie 2/3 (63,6%) najmłodszych uczestników badania i 62% respondentów posiadających wyższe wykształcenie. Lęku przed upolitycznieniem najczęściej nie podzielają mieszkańcy największych miast (23%) - komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes zarządu SW Research.

Metodologia badania:

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 18.01-19.01.2021 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.