Byłoby to spełnienie jednego z postulatów mniejszości polskiej. Problemy Polaków na Litwie, także dotyczące szkolnictwa mniejszości czy podwójnego nazewnictwa miejscowości i ulic, przez lata miały negatywny wpływ na stosunki Warszawy i Wilna. Przestały odgrywać w nich decydującą rolę, gdy nasze kraje połączyła obawa przed imperialną polityką Kremla. Ale nie zniknęły. Teraz jeden z nich najprawdopodobniej zostanie rozwiązany, choć w wersji, która nie zaspokoi w pełni oczekiwań wszystkich litewskich Polaków.