O tym, że czarne chmury nad sejmową większością Zjednoczonej Prawicy się rozwiały, mówił m.in. wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Stwierdził on, że większość "udało się scementować", zaś były marszałek Senatu Stanisław karczewski wspominał o możliwych transferach.

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że transfery mają to do siebie, że dowiadujemy się o nich, kiedy się zadzieją. Ale ostatnie głosowania budżetowe, przy bardzo zmotywowanej opozycji, pokazały, że "wbrew wieszczeniom niektórych polityków" większość parlamentarna "jest i jest stabilna".

Na pytanie, z której strony sali sejmowej pochodzą głosy, które mają ją gwarantować, Fogiel odparł, że PiS powtarza od dawna, że jeśli ktoś jest zwolennikiem jego programu, chce wspierać inicjatywy podejmowane "choćby w ramach 'Polskiego Ładu'", to drzwi partii rządzącej są dla nich "całkiem szeroko otwarte".

Czytaj więcej

Michał Kolanko: Wybory wiosną nieopłacalne

Pytany o możliwość przyspieszonych wyborów Fogiel odparł, że PiS stoi na stanowisku, iż powinny się one odbyć w terminie i odbędą się w nim, jeśli nie nastąpi nic nadzwyczajnego.

Pojawiające się w przestrzeni publicznej pogłoski  na ten temat Fogiel uważa albo za temat zastępczy, albo działania Donalda Tuska w celu utrzymania mobilizacji elektoratu i aparatu partyjnego.

Czy w obecnych warunkach PiS nie byłoby na rękę wcześniejsze oddanie władzy? - To nie jest sposób myślenia Prawa i Sprawiedliwości - zapewnił Fogiel. - My uważamy, że jest bardzo wiele do zrobienia i, mówię to z pełną skromnością i bez chełpienia się, jako trzeźwy osąd rzeczywistości: nie ma w Polsce drugiej formacji, która jest w stanie przeprowadzić Polskę stabilnie i w miarę bezboleśnie przez kryzys.

Wymieniając działania, które mają temu służyć, wicerzecznik wymienił "decyzje rządu, reformy na korzyść Polaków, obniżkę podatków, wielkie programy społeczne." - Jeśli ktoś uczciwie ocenia życie polityczne, niech powie, jakie tego typu osiągnięcia pozostały po poprzednich rządach - zakończył Fogiel.