W środę opozycja zgłosiła wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii. Głosowanie w tej sprawie przeprowadzono w czwartek po południu.

Udział w głosowaniu wzięło 433 posłów. Za przyjęciem wniosku były 204 osoby, przeciw - 205. 24 posłów wstrzymało się od głosu, 27 - nie głosowało. W związku z wynikiem głosowania projekt skierowano do dalszych prac w komisji.

Opozycja przegrała głosowanie jednym głosem. "Jestem wściekła" - skomentowała w mediach społecznościowych Hanna Gill-Piątek (Polska 2050).

Czytaj więcej

Opozycja przegrała głosowanie jednym głosem. Zandberg: Posłowie to także ludzie

Z danych podanych w serwisie internetowym Sejmu wynika, że w głosowaniu nie wzięły udział m.in. posłanka Koalicji Obywatelskiej Iwona Hartwich oraz Bożena Żelazowska z Koalicji Polskiej.

Posłanki twierdzą, że głosowały

W czwartek obie posłanki informowały w mediach społecznościowych, że brały udział w głosowaniu. "Szanowni Państwo. Uprzejmie informuję, że uczestniczyłam w tym głosowaniu. System nie zadziałał" - oświadczyła na Twitterze Iwona Hartwich. Przekazała, że wystosowała do marszałek Elżbiety Witek "odpowiednie pismo w tej sprawie".

Bożena Żelazowska zamieściła fotografię pisma skierowanego przez siebie do marszałek Sejmu. W dokumencie posłanka oświadczyła, że głosowała za odrzuceniem projektu, "natomiast przy wyświetleniu wyniku głosowania" pojawiła się informacja, że nie brała udziału w głosowaniu. Żelazowska oświadczyła, że brała udział we wszystkich czwartkowych głosowaniach.

CIS: Posłanki nie wzięły udziału w głosowaniu

W piątek w związku ze sprawą komunikat wydało Centrum Informacyjne Sejmu. Czytamy w nim, że w związku z oświadczeniami posłanek w sprawie głosowania podczas pierwszego czytania ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii na wniosek marszałek Sejmu materiały wideo z sali posiedzeń "zostały poddane weryfikacji".

"Analiza nagrań z kamer rejestrujących przebieg obrad, jak również sprawdzenie logów posłów z systemu do głosowania jednoznacznie potwierdza, że posłanka Bożena Żelazowska oraz posłanka Iwona Hartwich, chociaż były obecne w sali posiedzeń, nie wzięły udziału w głosowaniu" - brzmi komunikat CIS.

"Z racji tego, że sprawa jest szeroko komentowana w środkach masowego przekazu, marszałek Sejmu zdecydowała o publikacji wskazanych materiałów wideo, tak by opinia publiczna miała szansę zapoznać się ze stanem faktycznym" - dodano. Do komunikatu dołączono nagrania z sali obrad.

Żelazowska: Moje stanowisko jest jasne

W piątek wieczorem Bożena Żelazowska zamieściła w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym zadeklarowała, że będzie "dalej wyjaśniać głosowanie podczas pierwszego czytania ustawy o Polskim Instytucie Rodziny i Demografii". Dodała, że jest przeciwna tworzeniu kolejnych instytucji powielających zadania innych organów oraz "drenujących budżet państwa".

- Brałam udział we wszystkich głosowaniach i jestem przekonana, że także w głosowaniu w sprawie Polskiego Instytutu Rodziny i Demografii. Jeśli się okaże, że jednak przez przypadek w nim nie uczestniczyłam, to jest mi przykro i przepraszam - tłumaczyła Żelazowska w wypowiedzi dla PAP, której fragment udostępniła na Twitterze.

Zgodnie z projektem ustawy, Instytut Rodziny i Demografii miałby zajmować się m.in. zbieraniem danych dotyczących procesów demograficznych oraz formułowaniem wniosków dotyczących polityki rodzinnej. Roczny budżet instytucji miałby wynosić ok. 30 mln zł, a kadencja prezesa miałaby trwać 7 lat.