Reklama

Europoseł PiS: Stoimy przed perspektywą stopniowego zanikania niepodległości

- Tu powstaje tak naprawdę oligarchia, gdzie kraje mniejsze, zwłaszcza ze wschodniej Europy, nie będą miały nic do powiedzenia - powiedział eurodeputowany PiS prof. Ryszard Legutko, odnosząc się na antenie Polskiego Radia do deklaracji programowej nowej koalicji rządzącej Niemiec w sprawie federalizacji UE.

Publikacja: 29.11.2021 08:16

Eurodeputowany PiS prof. Ryszard Legutko

Eurodeputowany PiS prof. Ryszard Legutko

Foto: PAP/Jacek Bednarczyk

zew

W ubiegłym tygodniu SPD, Zieloni i FDP uzgodniły umowę koalicyjną. W tekście jest mowa m.in. o przyszłości Unii Europejskiej. Koalicjanci zadeklarowali, że popierają zmianę traktatów o UE, rozwój federalnego państwa europejskiego oraz jednolite wybory europejskie z częściowo ponadnarodowymi listami i wiążącym systemem najlepszych kandydatów.

Zapisy umowy partii, które stworzą przyszły rząd niemiecki komentował w Polskim Radiu 24 europoseł PiS Ryszard Legutko. - Padają stwierdzenia niezwykłe, w rodzaju szczególnej roli Niemiec, które są państwem najsilniejszym czy najważniejszym w Europie. Oczywiście realnie rzecz biorąc Niemcy są państwem najpoważniejszym w Europie, ale głoszenie tego jako pewną deklarację programową powoduje, że stanie się ona czymś w rodzaju takiej myśli przewodniej tej polityki nowego rządu - ocenił.

"To jest explicite napisane o federalizacji Europy"

- Zresztą to jest charakterystyczne dla polityków niemieckich, że oni zawsze lubią organizować życie innym, swoim sąsiadom przede wszystkim - dodał.

- To, co tam jest napisane poniekąd zdaje sprawę ze stanu ducha większości polityków niemieckich z lewa, jak z prawa - powiedział eurodeputowany PiS.

Czytaj więcej

Morawiecki ma nadzieję, że nowy rząd Niemiec zmieni kurs w sprawie Nord Stream 2
Reklama
Reklama

- To jest explicite napisane o federalizacji Europy, o potrzebie dalszego rozwijania centralizmu i federalizmu europejskiego w kierunku superpaństwa z listami transnarodowymi. Temu CDU się sprzeciwiało, ale tak, rozumiem, niefanatycznie, więc teraz właściwie mamy wszystko. Tak naprawdę zmierza to do odebrania władzy jakiejkolwiek - w każdym razie zasadniczej - krajom mniejszym w Europie, krajom słabszym i przejęcie funkcji władczych przez instytucje europejskie, Komisję, TSUE i parlament, przy czym wszystkie te instytucje europejskie będą w jakiś sposób legitymizowane przez rząd niemiecki, być może też przez inne rządy zachodniej Europy - zaznaczył.

"Oni są przeświadczeni, że są lepsi"

- Tu powstaje tak naprawdę oligarchia, gdzie kraje mniejsze, zwłaszcza ze wschodniej Europy, nie będą miały nic do powiedzenia. Stoimy przed perspektywą możliwej utraty, stopniowego zanikania niepodległości - powiedział europoseł PiS.

Ryszard Legutko przekonywał, że w deklaracji SPD, Zielonych i FDP pojawił się "ton narodowy, że jednak na Niemcach spoczywa odpowiedzialność".

Czytaj więcej

Berlin: nowy rząd na nowym kursie

- To jest coś, z czym się spotykamy bardzo często. Oni są rzeczywiście przeświadczeni, że są lepsi, że mają lepsze struktury, tam wszystko lepiej działa i w związku z tym chcą się zaopiekować sąsiadami, chcą się zaopiekować Polską i mówią o tym wprost - dodał.

Zdaniem europosła PiS, czeka nas "trudny okres". - Zwłaszcza że to są dwa fronty - jeden w bezpośrednich relacjach z Niemcami, a drugi - z instytucjami europejskimi. Te dwa fronty coraz ściślej się wiążą. To będą dwie batalie przez nas rozgrywane - przewidywał.

Reklama
Reklama

- Nic nie wskazuje, żeby nowy rząd niemiecki przyhamował. To jest lewica, lewica raczej nie hamuje tylko dodaje gazu - podkreślił.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama