Dyskusję nad ustawą w Sejmie Gill-Piątek nazwała "seansem nienawiści". - Ja chodzę na Parady Równości od 2006 roku, z rodziną, przyjaciółmi. I te obrazki, którymi raczył nas pan poseł Piotr Kaleta z PiS-u, które były fotomontażem i miały nas przestraszyć, to była nieprawda - podkreśliła.

A czy Marsz Niepodległości powinien być legalny? - Ja bym bardzo chętnie poszła na marsz 11 listopada, w którym moglibyśmy pójść wszyscy i moglibyśmy pójść bezpiecznie - odpowiedziała posłanka.

Nikt nie powinien w tym kraju się bać o własne życie, zdrowie, z powodu czyjejś manifestacji

Hanna Gill-Piątek, posłanka Polski 2050

- Od dwóch lat, od kiedy dostałam się do Sejmu, przechodzę przez kordony policyjne i patrzę co się na tym Marszu dzieje - dodała. - Na tym Marszu, jeśli miałby się odbyć, powinno być bezpiecznie. Tego bezpieczeństwa, jak sąd orzekł, nie da się zapewnić i zakazał tego Marszu - mówiła. - Ja bym chciała pójść na jakiś Marsz, który by Polaków jednoczył, a nie dzielił - kontynuowała.

- Ja mam taką opinię, że nikt nie powinien w tym kraju się bać o własne życie, zdrowie, z powodu czyjejś manifestacji - podsumowała dopytywana o to, czy Marsz Niepodległości powinien być zakazany. 

- Uważam, że ta impreza w tym kształcie nie powinna się odbyć, jeśli zagraża ona życiu i zdrowiu warszawiaków - dodała.

Czytaj więcej

Święto Niepodległości. Do Warszawy jadą policjanci z całej Polski