W porównaniu z badaniem sprzed miesiąca – oba przeprowadzone przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej" – wynika, że wzrasta liczba osób deklarujących udział w wyborach parlamentarnych: z 51 do 54 proc. Spada za to liczba niezdecydowanych, na kogo oddać głos: z 12,5 do 7 proc.

Z czego to może wynikać? Przez ostatni miesiąc wyraźnie nasiliły się polityczne emocje. Coraz bardziej opinia publiczna angażuje się w kryzys humanitarny na granicy polsko-białoruskiej. Zdjęcia cierpiących ludzi, w tym także dzieci, i niezwykle twarda polityka rządu wobec uchodźców powoli coraz bardziej polaryzują społeczeństwo, przebijając monopol informacyjny państwowych mediów po stronie zwolenników PiS.

Z co najmniej równą intensywnością zaognia się spór wokół Unii Europejskiej i pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. W minionym tygodniu nastąpiło wiele wydarzeń, z przemówieniem polskiego premiera w PE i szczytem UE, które znacząco mogły wpłynąć zarówno na wzrost niepokoju, jak i mobilizację wyborców wokół tej sprawy.

Czytaj więcej

Premier Mateusz Morawiecki i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Zarys kompromisu z Warszawą. Orzeczenie TK teoretycznie pozostanie w mocy

A na tym przecież nie koniec. Tematem szeroko obecnym w mediach jest też inflacja i jej bezpośredni rezultat – drożyzna. Ma na to wpływ wiele czynników, ale w pierwszym rzędzie eksperci wskazują ceny energii i paliw. W tej sprawie stanowisko i tłumaczenia rządu nie są raczej dla większości przekonywające, co pokazują deklarowane w innych badaniach obawy społeczeństwa. Kolejnym elementem zmniejszającym stabilność i poczucie bezpieczeństwa wśród wyborców jest oczywiście czwarta fala pandemii i rosnąca liczba zakażeń.

Te lęki i konflikty sprawiają, że wzrasta poparcie dla wszystkich partii opozycyjnych, oprócz PSL, a jedyna partia notująca spadek to Konfederacja, która nie ma jednolitego stanowiska w sprawie różnych aspektów polityki rządu i zasadniczej kwestii: czy jest wobec PiS w opozycji, czy jednak popiera większość działań obecnej władzy?

A jak to przekłada się na konkretne wyniki i zmiany? Koalicja Obywatelska notuje niewielki wzrost poparcia: z 23,5 do 25 procent. Polska 2050 także idzie do przodu: rośnie z 12 proc. we wrześniu do 14 obecnie.

Rzeczpospolita

To samo dotyczy Lewicy, która notuje jeden z lepszych wyników w ostatnich miesiącach – ponad 9 proc. (miesiąc temu – 7 proc.). Spadkowicze to w niewielkim stopniu PSL–Koalicja Polska: z 5 proc. na 4,6, co po zaokrągleniu wskazuje na niezmienną sytuację ludowców. Kolejna jest Konfederacja ze spadkiem o niecały punkt procentowy.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

A jaki wpływ ma podgrzanie atmosfery politycznej na poparcie dla rządzącego PiS? Według sondażu poparcie dla władzy także rośnie: z 34 proc. we wrześniu do 36 proc. w październiku. A to oznacza, że mimo ostrej krytyki ze strony opozycji i przedstawicieli Unii Europejskiej PiS-owi udaje się wciąż mobilizować swój twardy elektorat.

Po wstępnym przeliczeniu poparcia na mandaty metodą D'Hondta okazuje się jednak, że opozycja, nawet startując osobno i bez PSL, czyli PO, Polska 2050 i Lewica, miałaby wyraźnie więcej mandatów (o ok. 40) niż PiS z Konfederacją.