Konfederacja zorganizowała konferencję na temat zamykania oddziałów szpitalnych w Polsce.

Ludzie są wypychani do sektora prywatnego. Kończy się zbiórkami, kończy się proszeniem o pomoc obywateli

Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji

- Dziś chcemy podjąć ten temat, gdyż wiąże się on z tragedią tysięcy polskich obywateli, którzy odcięci są od normalnej opieki lekarskiej, muszą podróżować setki kilometrów do szpitali, muszą czekać miesiącami, a często latami na odpowiednie zabiegi. Dziś chcemy przedstawić listę zamkniętych oddziałów szpitalnych i szpitali. Mówi sama za siebie, jest bardzo długa. To się odbywa po cichu, dowiadujemy się, że od któregoś miesiąca dany oddział nie będzie działał - mówił Bosak.

- Są likwidowane pojedyncze oddziały, szpital jako taki funkcjonuje, tylko jest w nim coraz mniej lekarzy - dodał.

Czytaj więcej

Konfederacja: Będziemy ujawniać prawdziwe dane o zakażeniach zaszczepionych

- Nie ma publicznej statystyki, która Ministerstwo Zdrowia tak skwapliwie, jak skwapliwie statystyki COVID-owe, by pokazywała. Musieliśmy sami zbierać te informacje, publikacja medialna jedna po drugiej - kontynuował.

- Ta lista zamkniętych oddziałów szpitalnych to czubek góry lodowej. To zupełnie co innego niż czasowe zamknięcie oddziałów specjalistycznych. Nie mówimy o lockdownie w ochronie zdrowia, mówimy o zwijaniu ochrony zdrowia. Sytuacja jest dramatyczna, brakuje lekarzy - mówił Bosak.

- Służba zdrowia, ochrona zdrowia prywatyzuje nam się w sposób niekontrolowalny. Sektor samorządowo-rządowy znika, ludzie są wypychani do sektora prywatnego. Kończy się zbiórkami, kończy się proszeniem o pomoc obywateli. Ta sytuacja jest dramatyczna - podsumował. 

Z kolei Witold Stoch z partii KORWiN mówił, że "zamknięte oddziały szpitalne to niejedyne niewątpliwie "osiągnięcia" ministra (Adama) Niedzielskiego. - Do tego należy dodać 140 tysięcy nadmiarowych zgonów, z tego większość bez związku z COVID-19 - wyliczał.