W środku ostrego sporu z Brukselą po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyższości prawa krajowego nad unijnym to nie jest dobra wiadomość dla polskich władz. Warszawa nie będzie mogła liczyć na solidarne poparcie Grupy Wyszehradzkiej. 

Z zakończonego w sobotę głosowania niespodziewanie zwycięsko wyszła liberalna koalicja Spolu (Razem), która z 27,7 proc. poparcia zepchnęła na drugie miejsce populistyczne ugrupowanie ANO (27,2 proc.) obecnego premiera Andreja Babisa. Co więcej, o ile liberałowie mają z kim zbudować większość koalicyjną, to ANO nie. 

Czytaj więcej

Prezydent Czech, Milosz Zeman, wychodzi ze szpitala
Czechy: Prezydent Zeman musi nabrać sił, nie wystąpi w telewizji po wyborach

Trzecią siłą kraju (15,5 proc.) okazał się bowiem sojusz Piratów i Burmistrzów, ugrupowanie kierowane przez Ivana Bartosa, który deklaruje jeszcze dalej idące od Spolu integrację z Berlinem i Paryżem. Wspólnie obie siły zbierają 108 deputowanych w 200-osobowym parlamencie. 

- Już w niedzielę rozpoczynamy negocjacje nad powołaniem koalicji rządowej z Piratami. Nasze zwycięstwo oznacza, że pozostajemy częścią liberalnej, demokratycznej Europy - zapowiedział lider Spolu Petr Fiala.

Do tej pory ANO rządziło w koalicji z Socjaldemokratami (CSSD), a w parlamencie mogło liczyć na głosy komunistów (KSCM). Jednak oba ugrupowania uzyskały odpowiednio 4,67 i 3,62 proc. Wynik poniżej 5 proc. oznacza, że nie będą miały posłów. 

Czytaj więcej

Środa, zamek Brdo w Słowenii. Czy to ostatni szczyt Unii Europejskiej z udziałem premiera Andreja Ba
Czesi mogą osierocić Wyszehrad. Czy premier Babiš przegra?

Prezydent Milos Zeman, bliski sojusznik Babisa, przed wyborami sygnalizował, że to liderowi ANO powierzy misję powołania rządu jeśli ANO wygra wybory. Jednak nie tylko tak się nie stało, ale w ostatnich dniach zdrowie głowy państwa załamało się do tego stopnia, że Zeman nie mógł nawet udać się do komisji wyborczej. Media spekulują, że prezydent może być umierający.

Na ostatniej prostej Babisowi bardzo zaszkodziło ujawnienie podejrzanych machinacji finansowych w Pandora Papers. Okazuje się, że z pominięciem fiskusa kupił za 22 mln euro zamek na francuskiej Riwierze. Premier, drugi najbogatszy człowiek w Czechach, już wcześniej był oskarżany o konflikt interesów w sprawie dotacji od Unii. 

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Ten wynik wyborów oznacza, że Czechy zamykają epokę post-komunistyczną i wchodzą na zupełnie inną drogę, niż Polska i Węgry - uważa Jiri Pehe, rektor oddziału New York University w Pradze. 

Na ostatniej prostej Babis zaprosił do kampanii Viktora Orbana. Jak Fidesz i PiS postawił na strach przed imigrantami i malował w czarnych barwach Unię Europejską. Jego polityka mnożenia subwencji wyborczych doprowadziła też do gwałtownego zwiększenia zadłużenia kraju.

W programie Piratów zapisano zupełnie inny kierunek. Ugrupowanie chce, aby Czechy porzuciły koronę na rzecz euro. Nie jest jednak pewne, czy Spolu pójdzie aż tak daleko.