- Nie ma tu żadnego naporu ze strony uchodźców - mówił Kaczyński.

Stwierdził, że na granicę przywożeni są migranci zarobkowi, w transporcie pomaga Federacja Rosyjska i władze Białorusi.

Kaczyński mówił, że migranci przewożeni są z hoteli - gdzie są "goszczeni"  - samochodami służb granicznych i innych na tereny, gdzie zwykli Białorusini nie mają prawa wstępu, na tereny przygraniczne.

Czytaj więcej

Dyrektor wykonawczy Fronteksu Fabrice Leggeri
Frontex "pod wrażeniem" środków zabezpieczających granicę

Białoruskie służby to tolerują, są tam obecne, co zostało zarejestrowane na nagraniach.

Kaczyński twierdzi, że niektórzy z migrantów na granicy są obywatelami Afganistanu, ale od wielu lat mieszkającymi w Rosji i z tymi, którzy zostali ewakuowani pod koniec sierpnia, po przejęciu władzy przez talibów, nie mają nic wspólnego.

Wicepremier oświadczył, że służby białoruskie uczestniczą w przecinaniu drutu kolczastego, by ułatwić sforsowanie granicy. Nie reagują natomiast na sytuację zdrowotną migrantów.

Kaczyński stwierdził, że z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że migranci świadomie są doprowadzani do stanu osłabienia, i obok używania dzieci - mówił prezes PiS - jest to kolejny nacisk, który ma nas zmusić do reakcji.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

Kaczyński ocenił, że jest to rodzaj zemsty białoruskiego prezydenta za wspomaganie przez Polskę tamtejszej opozycji oraz za nałożone sankcje.

Wicepremier stwierdził, że podjęte przez rząd działania w celu obrony granicy są wysoko oceniane nie tylko przez instytucje zagraniczne, ale i przez dużą część polskiego społeczeństwa.

- To jest cała prawda o tej sytuacji. Narracja prezentowana przez niektóre media i opozycję mija się jak widać z prawdą - uważa prezes PiS. - Warto, żeby polska opinia społeczna, bez względu na to, jakie media ogląda i jakie poglądy wyznaje, mogła te materiały poznać.

Wicepremier oświadczył, że omówione zostały plany zbudowania "bardzo poważnej zapory". Powstał już jej model.