Woś był pytany o to, czy na granicy Polski z Białorusią otwarte zostaną korytarze humanitarne dla uchodźców, o co zaapelował przewodniczący Komisji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.
- Wtedy kiedy Episkopat mówił o aborcji, to już tak chętnie ludzie się nie powoływali na Episkopat, lewica się nie powoływała na Episkopat - mówił wiceminister sprawiedliwości.
- My odpowiadamy za bezpieczeństwo państwa i wszystkie decyzje są podejmowane w ramach kompetencji, które państwo ma, aby zapewnić bezpieczeństwo Polakom. - dodał Woś.
Czytaj więcej
"Prawo i obowiązek obrony granic państwowych daje się pogodzić z niesieniem pomocy ludziom, którzy znaleźli się w dramatycznej sytuacji" - napisał...
- W 2014 i 2015 roku premier (Viktor) Orban podstawił autobusy na granicę, które przewoziły ludzi na drugą granicę i wywołał tym kryzys chociażby u Niemców - wspominał wiceminister sprawiedliwości pytany o to, czy apel Episkopatu trafia "w próżnię".
To nie spotkałoby się to z zadowoleniem UE, Berlina
- Pytanie czy mamy być tego typu nielojalnym sąsiadem. My (na granicy) wypełniamy politykę UE - podkreślił Woś.
Dopytywany o otwarcie korytarzy humanitarnych na granicy Woś stwierdził, że "nie spotkałoby się to z zadowoleniem UE, Berlina".
- To jest straszne, że geopolityka taka jest. Reżim (Aleksandra) Łukaszenki odpowiada za los tych imigrantów - podsumował.
- Nie ma takiej decyzji, myślę, że to nie byłaby dobra decyzja - stwierdził w kontekście korytarzy humanitarnych na granicy z Białorusią Woś.