Reklama

Zgorzelski o Turowie: Leżymy na łopatkach, a Czesi trzymają nam nogę na klatce piersiowej

Rząd używa tej sytuacji do prowadzenia polityki wewnętrznej, budując sobie poparcie obsługując emocje i strach ludzi - nie będziemy tego popierali - mówił Piotr Zgorzelski, poseł PSL-Koalicji Polskiej, w rozmowie z Radiem Zet.

Publikacja: 01.10.2021 11:24

Piotr Zgorzelski

Piotr Zgorzelski

Foto: Fotorzepa/ Jakub Czermiński

Zgorzelski tłumaczył dlaczego PSL podjęło decyzję o wstrzymaniu się od głosu, podczas wczorajszego głosowania w Sejmie nad podtrzymaniem decyzji prezydenta o przedłużeniu stanu wyjątkowego na granicy polsko-białoruskiej.

- Nie mamy wątpliwości, że bandyta Aleksander Łukaszenka tworzy kolejny kanał przerzutowy ludzi, by prowadzić szmugiel ludźmi, który podchodzi pod kompetencje Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. Wstrzymanie się od głosu było spowodowane tym, że nie mamy pewności, co do intencji rządu. W Konstytucji jest jednoznacznie napisane, że wprowadzenie stanu wyjątkowego można zastosować wtedy, kiedy wszystkie inne możliwości zostały wykorzystane. Nie było na ten temat poważnej debaty i Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a prezydent znowu nie przyszedł na debatę (sejmową). Rząd używa tej sytuacji do prowadzenia polityki wewnętrznej, budując sobie poparcie obsługując emocje i strach ludzi - nie będziemy tego popierali. Nie będziemy też przeszkadzali (w działaniach zabezpieczających granicę), dlatego wstrzymujemy się od głosu. Uważamy, że sytuacja jest bardzo groźna - trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że na granicy polsko-białoruskiej toczy się wojna hybrydowa - przekonywał polityk.

Leżymy na łopatkach, a Czechy trzymają nam jeszcze nogę na klatce piersiowej

Piotr Zgorzelski, poseł PSL-Koalicji Polskiej

Poseł skomentował również politykę rządu w sprawie konfliktu z Czechami o działanie kopalni w Turowie.

- Leżymy na łopatkach, a Czechy trzymają nam jeszcze nogę na klatce piersiowej. Daliśmy się podpuścić, był czas na negocjacje i rozmowy, niestety nie wykorzystaliśmy tego czasu. Karę od Unii trzeba będzie zapłacić, jeżeli rzeczywiście nie zapłacimy, to zostanie nam to potrącone z funduszy unijnych. W ten sposób skończy się "rumakowanie" tego rządu. Do rozmów trzeba było przysiąść pięć miesięcy temu. Czesi wykorzystali tę sytuację perfekcyjnie - ocenił gość Radia Zet.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Minister Kurtyka: Strona czeska odrzuciła polską ofertę w sprawie Turowa

Zgorzelski odniósł się następnie do raportu NIK-u, dotyczącego nieprawidłowego wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości, który podlega Ministerstwu Sprawiedliwości.

- Fundusz Sprawiedliwości, który miał pomagać ofiarom przestępstw stał się instrumentem przestępczym. Okazuje się, że środki zostały wydane niezgodnie z swoim przeznaczeniem - wydawano je na kateringi, czy analizy memów. Setki tysięcy ludzi, którzy pokładali nadzieje w Zbigniewie Ziobrze, są dzisiaj straszenie rozczarowani - podkreślił poseł.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Rada Krajowa Polski 2050 podjęła decyzję. Będzie głosowanie na przewodniczącego
Polityka
Partia Grzegorza Brauna znów podważa komory gazowe. Ale tę teorię obalili już sami negacjoniści
Polityka
„Najpierw polskie"? Eksperci oceniają nowe plany rządu
Polityka
Nowy sondaż: KO nadal na czele. PiS nie ma większości bez dwóch Konfederacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama