W czwartek premier Mateusz Morawiecki odwiedził m.in. Politechnikę Wrocławską, następnie uczestniczył w inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Wrocławskim.
Przed budynkiem uczelni stała grupa osób z transparentem o treści "Macie krew na rękach. Stop torturom na granicy".
- Wasze magnificencje, czcigodni państwo rektorzy, państwo profesorowie, przedstawiciele świata akademickiego, szanowni studenci... - rozpoczął swe okolicznościowe wystąpienie szef rządu.
Przemówienie premiera zostało przerwane - grupa protestujących osób weszła na salę, w której trwała inauguracja. Osoby te miały transparent z hasłem "Morawiecki, nie zabijaj uchodźców", który próbowały rozwinąć.
Czytaj więcej
Sejmowa Komisja Etyki Poselskiej zastosowała najłagodniejszy wymiar kary dla ministra edukacji. Ukarała go "zwróceniem uwagi" za słowa o Paradzie R...
- Szanowni państwo, proponuję, żebyśmy porozmawiali za chwilę, po uroczystości - powiedział do przedstawicieli grupy Morawiecki. - Zapraszam na rozmowę po uroczystości - dodał.
- Bardzo szanujemy państwa poglądy, ale bardzo prosimy o niezakłócanie uroczystości - oświadczył rektor UWr prof. Przemysław Wiszewski.
- Zapraszam, pan rektor na pewno nam udostępni jakieś pomieszczenie - zaznaczył szef rządu.
- Tak, i chętnie spotkamy się z państwem po uroczystości - zapewnił rektor.
Czytaj więcej
Potrzebne są środki na stypendia, a także mieszkania dla studentów – uchodźców z Białorusi.
Senator Barbara Zdrojewska (KO) poinformowała, że uroczystość została przerwana przez "grupę protestujących, żądających autonomii uczelni wyższych".
"Osoby protestujące, którym udało się wejść na salę, to pracownicy Uniwersytetu Wrocławskiego. Protest dotyczył przede wszystkim sytuacji na polskiej granicy" - napisała w mediach społecznościowych senator.
Po uroczystości premier Morawiecki oraz rektor spotkali się z protestującymi.