Ziobro w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem oceniał działania rządu w sprawie funkcjonowania Kopalni Turów, zaskarżonego przez Czechy do TSUE. Za brak reakcji na zalecenie zamknięcia obiektu do czasu wydania ostatecznego wyroku TSUE nałożył na Polskę karę w wysokości pół miliona euro dziennie.
Czytaj więcej
Rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer poinformował dziś na konferencji prasowej, że zapłacenie zasądzonej kary jest "prawnym obowiązkiem" Polski.
Ziobro stwierdził, że w tej sprawie ma dla premiera tylko jedna radę: trzeba grać twardo.
-Jak zawsze mam jedną radę dla pana premiera: twardo grać, bo tu jest gra interesów, nie wolno ustępować, nie wolno być zbyt uległym wobec agendy europejskiej - mówił Ziobro.
Minister uważa, że "pod stołem" toczy się gra o wielkie pieniądze i jeśli Polska ustąpi, zostanie "ograna".
Lider Solidarnej Polski ocenił, że jego ugrupowanie jest jedynym w Sejmie, które 'w sposób tak jednoznaczny, kategoryczny sprzeciwia się tej temu walcowi europejskiemu, który rozpoczął Donald Tusk i Platforma Obywatelska".
Na sugestię, że w takim razie SP może wyjść z rządu Ziobro zareagował stwierdzeniem, że w takim przypadku oznaczałoby to oddanie władzy "tym, którzy jeszcze bardziej będą ulegać pani Merkel" i wykonywać antypolskie działania.
Minister komentował również głośne urodziny dziennikarza Roberta Mazurka, podczas których - i podczas składania przez Mariana Banasia w Sejmie raportu z działań NIK - wspólnie bawili się politycy partii rządzącej i opozycji.
Pokłosiem tej imprezy była reprymenda, jakiej Donald Tusk udzielił uczestniczącym w niej politykom PO.
Czytaj więcej
„Donald Tusk jest wściekły” - mówią nasze źródła w Platformie Obywatelskiej. Powodem jest impreza urodzinowa u dziennikarza Roberta Mazurka, w któr...
Zdaniem Ziobry ta reakcja dowodzi, że lider PO nie chce "powrotu do normalności".
- Donald Tusk nie chce, żeby polska polityka zmierzała do normalności. Nie dopuszcza, że można się pięknie różnić, a posłowie mogą się spotykać. On chce wojny - stwierdził minister sprawiedliwości.
Pytany o to, czy stan wyjątkowy na granicy z Białorusią powinien być przedłużony, Ziobro odpowiada bez wahania: - Oczywiście, że tak. Tego wymaga rozsądek.
Minister dodał, że dopuściłby wpuszczanie imigrantów zza wschodniej granicy Polski, ale tylko "autostradą prosto do Berlina".