Program "Sprawdzam" był od roku emitowany w piątki o godzinie 20. Skórzyński rozmawiał w nim z politykami.
24 września zamiast programu "Sprawdzam" wyemitowane zostanie dłuższe wydanie "Faktów po faktach".
Nie wiadomo czy program Skórzyńskiego pojawi się na antenie w kolejny piątek.
W poniedziałek dziennikarz został zawieszony przez władze stacji, w związku z tym, że z przecieków dotyczących tzw. afery mailowej wynika, że miał doradzać szefowi KPRM Michałowi Dworczykowi. Wcześniej Skórzyński zaprzeczał tym zarzutom.
Czytaj więcej
Dziennikarz "Faktów" TVN Krzysztof Skórzyński został zawieszony. Z przecieków dotyczących tzw. afery mailowej wynika, że miał doradzać szefowi KPRM...
Z ujawnionej w piątek korespondencji, mającej pochodzić z października i listopada 2019 r. wynika, że Michał Dworczyk miał z dziennikarzem Krzysztofem Skórzyńskim konsultować propozycję odpowiedzi na pytania, które minister otrzymał od serwisu OKO.press.
Skórzyński zaprzeczał
W piątek dziennikarz odniósł się do sprawy. "Nigdy nie wymieniałem w tej sprawie maili z ministrem Dworczykiem" - oświadczył w mediach społecznościowych. Krzysztof Skórzyński dodał, że nigdy w żaden sposób nie doradzał "ani ministrowi Dworczykowi, ani jakiemukolwiek innemu politykowi, w jakiejkolwiek sprawie".
Dziennikarz podkreślił, że takie zachowanie byłoby "niedopuszczalne i nie do zaakceptowania". "Nie wiem kto miał być adresatem tego maila, z pewnością nie ja" - stwierdził.
Kolejne maile
W poniedziałek w internecie opublikowane kolejne maile, mające pochodzić ze skrzynki Dworczyka. W wiadomości z 24 stycznia 2021 r. szef KPRM, który jest także pełnomocnikiem rządu ds. Narodowego Programu Szczepień, miał pisać do Skórzyńskiego w sprawie trzyakapitowej informacji o szczepieniach na COVID-19 dla seniorów.
"Apelujemy do seniorów, którzy chcą zapisać się na szczepienia, aby pozostali w domach. Wszystkie szczepionki, które dostarczą nam producenci do końca marca - dla ponad 3 mln osób - zostały rozdysponowane" - czytamy w mailu, który miał zostać wysłany przez Dworczyka do Skórzyńskiego.
Krzysztof Skórzyński miał zaproponować zmianę brzmienia kolejnego akapitu, proponowanego przez Dworczyka. Ostatnią część proponowanego komunikatu, dotyczącą wynegocjowanej przez KE umowy w sprawie pozyskiwania szczepionek na COVID-19 miał opatrzyć komentarzem: "to już jest wiadome i nie wiem, czy warto jeszcze to powtarzać".
W internecie opublikowano też zrzut ekranu wiadomości z grudnia 2010 r., w której Dworczyk miał się zwrócić do Skórzyńskiego słowami "Cześć stary", co ma dowodzić, że polityk i dziennikarz znają się od wielu lat.
Dziennikarz zawieszony
W poniedziałek stacja TVN24 poinformowała, że "w związku z nowymi informacjami ws. Krzysztofa Skórzyńskiego" dziennikarz został zawieszony "do czasu wyjaśnienia sprawy".
Krzysztof Skórzyński to dziennikarz "Faktów" TVN. W TVN24 prowadzi autorski program publicystyczny "Sprawdzam".
Afera mailowa
Na początku czerwca szef KPRM Michał Dworczyk przyznał, że konta e-mailowe należące do niego oraz do jego żony zostały przejęte przez hakerów.
Czytaj więcej
Szef KPRM Michał Dworczyk po raz pierwszy na konferencji prasowej odniósł się do tzw. afery mailowej. Powiedział, że w czerwcu przekazał premierowi...
Sprawą zajęły się służby odpowiedzialne za bezpieczeństwa państwa.
Od tego czasu w serwisie Telegram publikowane są e-maile, które - rzekomo - mają pochodzić z konta Dworczyka. Autentyczności tych e-maili nie sposób potwierdzić.
- W dniu ujawnienia tego ataku, czyli 8 czerwca, przekazałem premierowi gotowość złożenia rezygnacji z zajmowanego przeze mnie stanowiska - oświadczył 12 lipca Dworczyk.
Deklarował, że nie będzie komentował treści ujawnianych na Telegramie wiadomości. - Konsekwentnie podtrzymujemy, że nie będziemy odnosić się do pojedynczych materiałów, bo to jest właśnie jeden z celów atakującego - mówił.