Reklama

W jakim układzie opozycja pójdzie do wyborów? Są trzy warianty

Mnożą się pomysły na to, w jakiej konfiguracji partie mogą pójść do wyborów. Rozstrzygnięcia nie zapadną jednak szybko. To PiS decyduje o kalendarzu.

Publikacja: 23.09.2021 21:00

Władysław Kosiniak-Kamysz i Jarosław Gowin liczą na ścisłą współpracę z Polską 2050

Władysław Kosiniak-Kamysz i Jarosław Gowin liczą na ścisłą współpracę z Polską 2050

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Chociaż do wyborów w konstytucyjnym terminie jeszcze dwa lata, to już teraz w kuluarach Sejmu, i nie tylko, trwają dyskusje, w jakim układzie pójdzie do nich opozycja. W ostatnich dniach znów głośno jest o pomyśle współpracy między siłami szeroko pojętej centroprawicy. Wszystko to w poszukiwaniu wiarygodnej alternatywy dla jednej wspólnej listy z dominującą w takim układzie Platformą Obywatelską pod wodzą Donalda Tuska, którego powrót przywrócił PO na drugie miejsce w sondażach, z poparciem w okolicach 25–26 procent. Drugim ważnym czynnikiem w tej układance jest odejście Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy, co stało się faktem w ostatnich miesiącach. Jednocześnie PiS utrzymało sejmową większość. To wszystko stworzyło pole do nowych dyskusji.

Czytaj więcej

Sondaż: Lewica, PSL, Kukiz'15 i Porozumienie poza Sejmem

I tak, Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w tym tygodniu, że zrobi wszystko, by zbudować blok centroprawicowy. A w czwartek wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski przyznał w radiowej Jedynce, że nie będzie odrzucać oferty Jarosława Gowina, a rozmowy z Szymonem Hołownią trwają. Lider Porozumienia otwarcie mówi w „SE" o konsolidacji kilku centrowych środowisk, w tym Szymona Hołowni oraz konserwatywnych samorządowców. Co z tych wypowiedzi w praktyce wynika?

Bazowe koncepcje

Co na to Polska 2050? Politycy Szymona Hołowni, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że nie ma teraz rozmów o żadnych wspólnych listach czy blokach. Jest za to czas na budowę propozycji i programu. – Trzeba merytorycznej debaty między nami na temat spraw najważniejszych dla Polski, o wszystkim innym można rozmawiać dopiero wtedy, gdy poznamy termin wyborów – mówi nam ważny polityk Hołowni. Jego politycy podkreślają też, że najważniejsze dla zwycięstwa nad PiS jest przygotowanie konkretnej oferty, a nie przybliża do tego „trwająca właśnie medialna rozgrywka w obrębie starych partii", jak tu ujął.

Specjalny zespół ds. zmian w ordynacji już w Sejmie pracuje

Reklama
Reklama

Najważniejszym założeniem w ramach obecnych rozmów jest to, że wybory odbędą się raczej w terminie konstytucyjnym, w 2023 r., i zgodnie z tą samą ordynacją wyborczą. Jej zmiany chce Paweł Kukiz. Pytanie, czy zgodzi się na to PiS i czy na kolejne wybory, a nie np. od 2027 r. Specjalny zespół ds. zmian w ordynacji już w Sejmie pracuje.

W praktyce z rozmów „Rzeczpospolitej" wynika, że w ramach tych założeń funkcjonują obecnie trzy koncepcje. Pierwsza to omawiany czasami w Sejmie „bazowy plan PO", który zakłada, że Donald Tusk na kilka miesięcy przed wyborami zaproponuje wszystkim środowiskom poza Lewicą konsolidację na jednej liście (oczywiście również poza Konfederacją). – Donald Tusk nie będzie chciał wyborczej współpracy z Lewicą, tylko zostawi ją samą sobie – twierdzi jeden z naszych informatorów. A i w Lewicy – po przezwyciężeniu niedawnego wewnętrznego kryzysu – nie ma, jak wynika z naszych informacji, żadnego apetytu na współpracę wyborczą z PO. W przypadku jednej listy „centrum" z PO, PSL i Hołownią grozi pewne ryzyko. – Nie po to budujemy Koalicję Polską, by dać się teraz wchłonąć KO – podkreśla jeden z ważnych polityków PSL w rozmowie z nami. Dla Hołowni pojawia się pytanie, jak taka lista wpłynęłaby na kampanię prezydencką w 2025 r.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: PiS nie chce ustąpić, ale wyborów się boi

Druga możliwość to powstanie trzech list: Koalicji Obywatelskiej, Polski 2050 oraz PSL razem z Jarosławem Gowinem. Osobno startowałaby Lewica. – Takie rozdrobnienie przy obecnej ordynacji to przepis na trzecią kadencję PiS – martwi się jeden z naszych informatorów.

Możliwość trzecia to omawiana wcześniej konsolidacja Hołowni, PSL i Porozumienia oraz samorządowców.

Wewnętrzne wybory

Poza ordynacją decydującym czynnikiem w ramach opozycji będzie faktyczny układ sił w chwili, gdy będą się zaczynać polityczne rozmowy.

Reklama
Reklama

W PSL trwa też wewnętrzna kampania, która zakończy się wyborami władz krajowych w trakcie planowanego na 4 grudnia kongresu. W PO trwa już kampania wyborcza w regionach, która może zmienić partię od wewnątrz.

Czytaj więcej

Siemoniak i Budka oddali się do dyspozycji Tuska. Neumann straci miejsce na listach
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Nowy sondaż dla „Rzeczpospolitej” pokazuje dylemat prezydenta Karola Nawrockiego ws. SAFE
Polityka
Adam Bielan dla „Rzeczpospolitej”: Gdyby nie spotkanie Nawrockiego z Trumpem, Polski nie byłoby w G20
Polityka
Włodzimierz Czarzasty w Kijowie: Nie może być wolnej Polski bez wolnej Ukrainy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama