21 maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sporu Czech z Polską. Teraz wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE, Rosario Silva de Lapuerta, wydała postanowienie, w którym zobowiązała Polskę do zapłaty na rzecz KE 500 tys. euro dziennie do czasu wykonania orzeczenia z 21 maja.

- Pięć miesięcy kłamstw. PiS miał pięć miesięcy, żeby sprawę załatwić. Za jego nieudolność zapłacą Polacy. To jest skandal. Pan minister (aktywów państwowych) Jacek Sasin powinien się wytłumaczyć co robił przez ten czas. Polska dyplomacja upadła na głowę, leży, kwiczy a Polacy płaczą - oburzał się Miłosz Motyka, rzecznik PSL, komentując nałożenie kary na Polskę.

Czytaj więcej

TSUE: Polska zapłaci 500 tys. euro za każdy dzień działania kopalni Turów

"Jak to? Przecież słyszałem jak Pan Premier Morawiecki mówił, że sprawa już jest załatwiona" - ironizował były szef MSZ, Radosław Sikorski.

Słowa premiera przypomniała też posłanka Koalicji Obywatelskiej, liderka Zielonych Małgorzata Tracz, która cytując wypowiedź premiera z czerwca zauważyła, że "umowy z Czechami jak nie było, tak nie ma".

Z kolei europoseł Marek Belka, były premier wyliczył, że 500 tys. euro to - po obecnym kursie euro - ok. 2,3 mln zł dziennie. "Ile to chlebów? A ile bułek?" - pytał.

Autopromocja
PARKIET CHALLENGE - GRA GIEŁDOWA

Zainwestuj wirtualne 15 000 zł i wygraj atrakcyjne nagrody

Dołącz do gry

"Pan płaci, Pani płaci" - skomentowała z kolei posłanka Koalicji Obywatelskiej, Katarzyna Lubnauer zarzucając rządowi "zaniechania w kwestii kopalni Turów".

Z kolei liderka Inicjatywy Polskiej, posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka przypomniała wpis Jacka Sasina na Twitterze z 25 maja. Sasin pisze w nim, że "ma dobre informacje" w kontekście Turowa.