Buda odniósł się do listu, skierowanego przez niego do samorządów, które przyjęły tzw. ustawy anty-LGBT o ich "analizę i weryfikację czy nie zawierają one zapisów, które niekiedy – nawet wbrew intencjom organów stanowiących – mogłyby potencjalnie stać się przedmiotem nadinterpretacji w (...) zakresie" tego czy nie stanowią one dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Samorządy, które przyjęły takie uchwały, narażają się na utratę środków z UE.

- Jako rząd nie rekomendowaliśmy podejmowanie przez samorządy takich uchwał - zauważył minister. - Ja jako wiceminister funduszy sugeruję, że w ramach pozyskiwania środków europejskich, nie ma mowy o żadnej dyskryminacji - dodał.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości
Ziobro o uchwałach przeciw ideologii LGBT: Piękne słowa o rodzinie

- Ja wysłałem to pismo do wszystkich samorządów. Bo ja nie chciałbym, aby gdziekolwiek tego typu praktyki dyskryminacyjne się pojawiły. W zakresie wydatkowania środków europejskich, odkąd ja się tym zajmuje, takich przykładów (praktyk dyskryminacyjnych - red.) nie było - zaznaczył.

Jako rząd nie mamy żadnego wpływu na ustrój samorządów

Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej

- Uważam, że uchwały (anty-LGBT) powinny być doprecyzowane. Tam jest dużo dobrych intencji, dużo dobrego tekstu, ale jedno czy dwa zdania często przekreślają intencje autorów, którzy chcieli dobrze. Chciałbym, aby nie było żadnych wątpliwości - mówił Buda.

- Nie mogę niczego oczekiwać, żądać. Jako rząd nie mamy żadnego wpływu na ustrój samorządów - podsumował.

Jednocześnie Buda powtórzył, że według niego wypłata już przyznanych środków z UE dla samorządów, które przyjęły tzw. uchwały anty-LGBT, nie jest zagrożona.