W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, zwaną też "lex TVN", która ogranicza możliwość nabywania udziału w polskich mediach przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Podczas obrad opozycja wygrała głosowanie o odroczenie posiedzenia. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zdecydowała o reasumpcji głosowania. W ponownym głosowaniu zdanie zmieniło trzech posłów Kukiz'15, obrady zostały wznowione, a ustawa przegłosowana.

Czytaj także:
Reasumpcja głosowania. Posłowie KO składają zawiadomienie do prokuratury ws. marszałek Witek

Zarządzając powtórne głosowanie marszałek mówiła, że zasięgnęła opinii pięciu prawników, którzy potwierdzili, że ten wniosek może być głosowany na tym posiedzeniu. W poniedziałek Witek gościła w TVP, gdzie przekonywała, że "zarówno reasumpcja, jak i anulowanie głosowania, to są normalne demokratyczne procedury, które są wpisane i bardzo szczegółowo wpisane regulaminie Sejmu". Zaprezentowała też wspomniane opinie prawników. Przyznała, że "zostały one wprawdzie sporządzone w roku 2018", ale - według niej - były wówczas "podobne okoliczności".

Opozycja domaga się odwołania Elżbiety Witek z funkcji marszałka Sejmu, zarzuca jej złamanie regulaminu. We wtorek odbyło się spotkanie opozycyjnych klubów i kół poświęcone tej sprawie.

Konfederacja jest gotowa poprzeć wniosek o odwołanie marszałek Witek, ale stawia warunki. - Po pierwsze, jeśli mielibyśmy wchodzić w odwoływanie marszałek Witek, oczekujemy pisemnej deklaracji w sprawie poparcia w Sejmie przez wszystkie kluby i koła w tym uczestniczące naszej ustawy "Stop segregacji sanitarnej" - powiedział "Rzeczpospolitej" poseł Konfederacji Robert Winnicki (Ruch Narodowy).

- Oczekujemy, że to również zostanie poparte w Senacie - dodał.

Kolejny warunek dotyczy złożenia przez zainteresowane strony pisemnego zobowiązania do solidarnego głosowania przeciwko "Nowemu ładowi" PiS.

- Wtedy możemy przystępować do rozmów, kto za marszałek Witek - oświadczył Winnicki. Zgodnie z przepisami, wniosek o odwołanie marszałka Sejmu musi wskazywać kandydata na to stanowisko.

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

Poseł Konfederacji zaznaczył, że formacja nie poprze lewicowego lub lewicowo-liberalnego kandydata.

- To są nasze warunki wstępne. Zobaczymy, jak na to odpowiedzą pozostałe opozycyjne siły polityczne - przekazał.

- Dla nas są sprawy priorytetowe. Sprawy programowe są dla nas ważniejsze niż personalne rozgrywki o fotel marszałka Sejmu. Jeśli miałyby dalej ważne dla nas projekty być "mrożone", jeśli dalej miałaby być sytuacja, w której "Nowy ład" przechodzi, to tak naprawdę po co nam zmiana w fotelu marszałka Sejmu? - powiedział "Rz" Robert Winnicki.

Przekazał, że dotąd Konfederacja nie otrzymała odpowiedzi na swą propozycję.