Powrót Donalda Tuska jako przewodniczącego Platformy Obywatelskiej zmienił układ sił w ramach opozycji, ale Polacy nie są przekonani, że dobrze wpłynie ogólnie na politykę. Miesiąc po objęciu przez niego władzy w Platformie jego partia na powrót stała się jednak dominującą siłą w kontrze do PiS, odtwarzając sytuację sprzed wyborów prezydenckich w 2019 r. A jaki wpływ na polską politykę może mieć Tusk? Zapytaliśmy o to ankietowanych w badaniu IBRiS 31 lipca – 1 sierpnia.

36,1 proc. ankietowanych w tym sondażu uważa, że powrót Tuska będzie miał dobry wpływ na polską politykę. W tym 14,8 proc. twierdzi, że będzie „zdecydowanie dobrze", a 21,3 proc. wskazuje, że „dobrze".

Rzeczpospolita

Więcej jednak jest wyborców, którzy są przekonani, że powrót Tuska wpłynie na politykę źle. Jest o tym przekonanych łącznie 54,3 proc. badanych. W tym 35,2 proc. wskazuje, że ten wpływ będzie „zdecydowanie zły", a 19,1 proc – że będzie „zły". W tej sprawie nie ma zdania 9,1 proc. ankietowanych.

Jak interpretowane są te wyniki? – Kluczowe jest to, że Polska dzieli się na trzy części. Dla tej jednoznacznie anty-PiS wydaje się, że Tusk pokona Jarosława Kaczyńskiego. Po drugiej stronie jest część przeciwna, również bardzo jednoznacznie. I jest grupa ok. 20–30 proc., którzy nie są entuzjastami dawnej PO ani obecnego PiS. I oni przyczyniają się do tego wyniku – mówi nam prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Kogo cieszy Tusk

Politycy Platformy nie ukrywali radości z powrotu Donalda Tuska jako szefa partii. Ten entuzjazm podzielają ich wyborcy. Aż 88 proc. ludzi, którzy głosowali na Koalicję Obywatelską w 2019 roku, uważa, że powrót Tuska dobrze wpłynie na politykę. Tylko 7 proc. w tym elektoracie jest innego zdania.

I odwrotnie. Wśród wyborców PiS z 2019 roku aż 89 proc. jest przekonanych o złym wpływie Tuska na sytuację polityczną i jej rozwój.

Warte odnotowania są też postawy wyborców Szymona Hołowni z ubiegłorocznych wyborów prezydenckich. 33 proc. nie ma zdania na ten temat. 40 proc. wskazuje, że wpływ Tuska może być „dobry", a 16 proc. – bardzo dobry. O jego złym wpływie na polityke jest przekonanych 10 proc. popierających Hołownię w ubiegłym roku.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Co niezbyt zaskakujące, wpływ Tuska na polską politykę najlepiej szacują ludzie, którzy identyfikują się z „polską liberalną". Takie zdanie ma aż 79 proc. ankietowanych, którzy w pełni identyfikują się z tym pojęciem. Z kolei wśród tych, którzy w całości utożsamiają się z „Polską solidarną" dobre zdania o wpływie byłego premiera ma 1 proc. badanych, a 97 proc. jest przekonanych, że będzie on zły. Im bliżej komuś do „Polski liberalnej", tym większe przekonanie o dobrym wpływie byłego premiera na scenę polityczną. I odwrotnie.

Ciekawie przedstawiają się też wyniki, gdy spojrzymy na dane dotyczące stopnia zainteresowania wydarzeniami. Np. aż 81 proc. ankietowanych, którzy deklarują, że „bardzo uważnie" śledzą wydarzenia polityczne, jednocześnie „bardzo dobrze" oceniają wpływ Tuska na politykę. Wśród osób, które twierdzą, że polityka ich praktycznie nie interesuje, 94 proc. jest jednocześnie przekonanych, że Tusk bardzo źle na nią wpłynie.

Zapowiedź starcia

W środę Donald Tusk kontynuował zapowiedziany wcześniej objazd Polski. W miejscowości Nakło nad Notecią (woj. kujawsko-pomorskie) spotkał się z samorządowcami, a później z mieszkańcami Nakła. – W tym samym momencie de facto PiS i premier Morawiecki proponuje radykalne podwyżki dla władzy i bardzo kontrowersyjne, związane z podwyższaniem podatków, składki zdrowotnej. To decyzje, które np. samorządy, bo właśnie skończyłem spotkanie z przedstawicielami samorządów z kujawsko-pomorskiego, bardzo dotkliwie odczują, także mieszkańcy samorządów i to na gigantyczną skalę – powiedział Tusk w środę po spotkaniu, nawiązując do budzącej w ostatnich tygodniach kontrowersje decyzji o podwyższeniu płac dla parlamentarzystów.

Były premier przekonuje w wywiadzie dla „Polityki", że po zwycięstwie nad PiS będzie potrzebne pewne obniżenie temperatury sporu politycznego, ale zapowiada najpierw mobilizację. „Ja marzę o zwycięstwie i jestem przekonany, że uda mi się do niego doprowadzić, ale od zwycięstwa ważniejszy jest pokój. Tak, najpierw walka, potem pokój" – stwierdził Tusk w rozmowie z „Polityką". W swoich poprzednich wystąpieniach były premier od czasu powrotu jednoznacznie próbował nakreślić linię politycznego podziału, zdefiniował też flagowy program PiS jako „ruski ład".

W środę swoją propozycję dotyczącą płac zaproponował Szymon Hołownia. Składa się z pięciu punktów. Hołownia postuluje m.in zakaz podwyżek w czasie kryzysu i większą jawność systemu.