Polityk Konfederacji był w Polsat News pytany, czy podobają mu się rozwiązania podatkowe, forsowane przez PiS w programie "Polski ład". - Mnie się ta nazwa w ogóle nie podoba - odparł.

Zdaniem posła, zmiany napędzą wzrost cen, "który już jest rekordowy". - Uważam, że korzyści proponowane Polakom, tym słabiej zarabiającym, które są reklamowane w mediach, już są zjadane przez inflację i zostaną zjedzone przez inflację jeszcze bardziej, natomiast chaos, który jest wygenerowany przez te na kolanie pisane ustawy jest i będzie straszny - mówił Bosak.

Premier Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS, zapowiedział w czwartek wydłużenie konsultacji w sprawie zmian podatkowych. Poseł Konfederacji ocenił, że to bardzo dobrze. - Już dzień-dwa po zaprezentowaniu pierwszego projektu ustawy mamy masę informacji o różnych błędach, absurdach i niespójnościach - zaznaczył.

Czytaj także:
Premier Morawiecki: Nie boimy się donosicieli do Brukseli

Odnosząc się do deklaracji PiS-u, że 80 proc. Polaków zyska na zmianach w "Polskim ładzie" Krzysztof Bosak spytał, czy "rozsądne i sprawiedliwe jest proponowanie społeczeństwu tego typu reformy".

Jego zdaniem, zmiany uderzą w polskie małe i średnie firmy, a dużego kapitału międzynarodowego i zagranicznych korporacji "rząd nawet nie dotknie".

- To są polskie firmy, rodzinne, średnie, mniejsze, które rosły przez ostatnie lata, albo osoby prowadzące autentycznie jednoosobową działalność gospodarczą i oni zapłacą podatki np. o kilkadziesiąt procent większe. Czy to jest uczciwe, sprawiedliwe, żeby robić to tak skokowo? - mówił poseł Konfederacji.

- Przecież ci ludzie mają pracowników - część z nich być może będą musieli zwolnić - mają jakiś plan inwestycji, mają kredyty do spłacenia i mają to wszystko zbilansowane. Moim zdaniem, jeżeli ktoś chce robić takie zmiany, to powinien to zapowiedzieć przynajmniej na rok do przodu - przekonywał.

Według niego, zmiany "jeżeli w ogóle", to powinny być wprowadzane "ewolucyjnie". - Zrobienie tego skokowo to jak wcześniej z podwójnym opodatkowaniem spółek komandytowych w zeszłym roku. Polskie firmy - uderzenie poszło, duże firmy - w ogóle nie dotknięte. Obniża to konkurencyjność polskiego biznesu - powiedział wiceprezes Ruchu Narodowego.

Autopromocja
Od 29.10 w "Rzeczpospolitej" i "Parkiecie"

Wszystko o zrównoważonym rozwoju i pozafinansowym raportowaniu spółek

Sprawdź szczegóły

Bosak ocenił, że dla przedsiębiorców przewidywalność prawa to podstawa. - PiS w tej chwili tworzy tak nieprzewidywalne otoczenie regulacyjne, że niedługo nikt normalny nie będzie chciał inwestować w Polsce - podkreślił.