Wspomniane doniesienia mediów to informacja Wirtualnej Polski, że przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk gotów jest kandydować w wyborach prezydenckich w 2020 roku, ale pod warunkiem, że wybory parlamentarne w 2019 roku wygra koalicja anty-PiS, a premierem zostanie Władysław Kosiniak-Kamysz.

Polacy wybrali. Obserwuj relację "Rzeczpospolitej"

"Tusk rzuca koło ratunkowe Kosiniakowi-Kamyszowi typując go na przyszłego premiera. W PSL słychać żądania pilnej zmiany lidera. Pawlak wraca?" - napisał Terlecki na Twitterze.

Według late poll Polskie Stronnictwo Ludowe zdobyło w skali kraju 13,6 proc.

Dziś w południe spotykają się władze PSL, by ocenić swoje wyniki.

Wicemarszałek Sejmu i rzeczniczka PiS Beata Mazurek sugeruje, że Stronnictwo może się nosić z zamiarem zmiany lidera, co być może zaowocuje współpracą PiS-PSL w sejmikach. Za Władysława Kosiniaka-Kamysza ta współpraca jest niemożliwa, bo, jak mówił szef PSL w rozmowie z "Rzeczpospolitą": "z terrorystami politycznymi się nie negocjuje".