Reklama

Trzy godziny Tuska o naprawie państwa

Premier liczył na poparcie nie tylko koalicji, ale i opozycji. Ta jednak, zgodnie z zapowiedziami, ostro zaatakowała rząd. – Ostro? Byliśmy potulni jak baranki – komentowali posłowie PiS

Publikacja: 24.11.2007 03:17

Trzy godziny Tuska o naprawie państwa

Foto: Rzeczpospolita

– Chcę wam powiedzieć za Norwidem: „wolni ludzie – tworzyć czas” – tymi słowami Donald Tusk zakończył swoje ponadtrzygodzinne exposé.

Na ten moment niecierpliwie czekali politycy opozycji. Chwilę później żywo komentowali wystąpienie Tuska. – Dla każdego coś miłego – skwitował Grzegorz Napieralski z LiD. Jolanta Szczypińska z PiS czuła się rozczarowana. – Wszystko przypominało ciąg dalszy kampanii wyborczej. Tusk ożywiał się, kiedy chciał zaatakować PiS – mówiła. Wtórował jej potem były premier Jarosław Kaczyński. – Był to akt bardziej socjotechniki niż exposé rządu, który chce dokonać w Polsce zmian – stwierdził.

Jarosław Gowin z PO, pytany na gorąco o wrażenia z exposé, wyznał: – Po pierwszej godzinie czułem się nieco zaniepokojony, po drugiej byłem zdenerwowany, ale po trzeciej uznałem, że ma to sens. Stojący obok Paweł Kowal z PiS dogadywał: – Bo przy trzeciej godzinie pan usnął.

Wystąpienie wysoko ocenił były premier Jerzy Buzek. – Zabrakło mi tylko jednego. Słowa o bezpieczeństwie energetycznym – przyznał.

W exposé padły za to podziękowania dla Polaków za wyborczy werdykt. – Chylę głowę przed wami z poczuciem pokory i dumy – mówił Tusk. – To wielka satysfakcja nisko pokłonić się Polakom.

Reklama
Reklama

Zdaniem premiera wyborcy głosowali na PO, bo chcieli władzy, która szuka porozumienia i rozwiązuje konflikty. – Polacy odrzucili władzę, która wyrzekła się kardynalnych cnót: zdrowego rozsądku, umiaru, powściągliwości i pokory – uznał szef rządu. I zapewniał: my będziemy strzec samych siebie przed pokusą porzucenia tych cnót. Zapewnił też, że wraz z wygraną PO skończyło się przeciwstawianie wolności i solidarności. – Nasze rządy będą łączyły wolność z solidarnością – zapewniał.

Nowy rząd – zgodnie ze słowami Tuska – będzie też prowadził politykę historyczną. – W 2009 roku obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej i upadku komunizmu powinny odbyć się w Polsce – mówił premier. Zaznaczył zarazem, że polityka historyczna nie będzie służyła do wzniecania konfliktów ani w kraju, ani za granicą. Zadowolona z męża była Małgorzata Tusk, która razem z synem i córką słuchała exposé z galerii sejmowej. – Jestem wzruszona i dumna – przyznała. Sam Tusk też był usatysfakcjonowany. Po zejściu z sejmowej trybuny przyznał dziennikarzom, że wystąpienie było jego rekordem. – Obiecuję, że nigdy nie będę bił tego rekordu – powiedział. Zadeklarował też, że liczy na ostrą debatę i trudne pytania. Do ich zadawania zgłosiło się 159 posłów, debata trwała cały dzień, ale była raczej spokojna. Pojawiły się jednak ostre momenty.

Zaczął w imieniu Klubu PiS były premier Jarosław Kaczyński. Nie poświęcił zbyt wiele czasu tym elementom programu nowego rządu, które wróżą kontynuację polityki PiS. Za to oskarżył nowego premiera o chęć pacyfikacji PiS, restauracji okresu przedrywinowego i utrwalenia stosunków panujących w tamtym okresie. Zdaniem prezesa PiS powołanie Zbigniewa Ćwiąkalskiego do rządu na ministra sprawiedliwości to znak, że koalicja PO-PSL będzie zmierzała właśnie w tym kierunku. – Pacyfikacja, petryfikacja i restauracja, PPR – oto program nowego rządu, a reszta jest cudem – zakończył swoje wystąpienie Kaczyński.

- Wyrzuciłabym już dzisiaj z rządu wszystkich, którzy przygotowywali wkładki do tego exposé. W kwestii wymiaru sprawiedliwości nie mam się do czego odnieść – dodała Beata Kempa z PiS. Ona także zaatakowała Ćwiąkalskiego. – Po co ścigać przestępców? W zakładach karnych dostaliście największe poparcie, to spłacacie długi – ironizowała.

Wiele emocji wywołała sprawa Karty praw podstawowych i deklaracja Tuska, że rząd podpisze protokół brytyjski. – Czemu PO zmieniła zdanie? Kogo się boicie? PiS, prezydenta, biskupów? Karta to konstytucja praw obywatelskich, a prawami nie wolno handlować – grzmiał Wojciech Olejniczak. Lider LiD zaapelował o referendum. – Nie możemy narażać ani Polski, ani Europy na ryzyko nieratyfikowania traktatu reformującego – ripostował Tusk.

Premier podziękował oponentom za wystąpienia. – Jestem pod wrażeniem obniżenia temperatury, a podniesienia jakości debaty tego dnia, który mógł też wywołać spore emocje. Postanowiono, że premier Tusk odpowie na pytania posłów w sobotę. Na ten dzień przełożono też głosowanie nad wotum zaufania.

Reklama
Reklama

W exposé wielokrotnie padło słowo „zaufanie”. Postanowiło wykorzystać to do promocji nowej książki wydawnictwo Znak. Po południu rozesłało e-maile z cytatem z exposé Tuska i zachętą do zakupu książki prof. Piotra Sztompki pt. „Zaufanie. Fundament społeczeństwa”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama