Reklama

„Dolina żywiołów”: Smok na zagrodzie

Czy „Dolina żywiołów” spełniła moje oczekiwania? Tak, i to nawet z naddatkiem! To emocjonująca karcianka, w której dbamy przede wszystkim o własną zagrodę, ale lekceważenie ruchów przeciwników też nie jest dobrym pomysłem.
„Dolina żywiołów”

„Dolina żywiołów”

Foto: mat.pras.

Mitologia jest zawsze na czasie. Wspaniałe przygody, niestworzone stwory, epickie walki, niesamowite zwroty akcji. Wszystko to zostało przeżarte przez popkulturę na wszelkie możliwe sposoby i oczywiście w pewien sposób też złagodzone, wyszlifowane. Tak, aby nie tylko owa mitologiczna otoczka przypadła do gustu współczesnemu odbiorcy, lecz i sprzedawała się pod postacią rozmaitych franczyz. A jako że żyjemy w XXI wieku, po latach wytężonej pracy badaczy, którzy zadbali o rzetelną rekonstrukcję dawnych mitów, podania Greków i Rzymian to nie jedyne źródło, z którego możemy korzystać. Możemy więć czerpać z bogactwa Wikingów, Majów, Aborygenów i łączyć to wszystko w różnorodnych konfiguracjach. Dla zabawy i nowych emocji, a w przypadku gier – żeby po prostu dobrze się grało.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama