– Każdy, kto ją zna, wie, że ona alergicznie reaguje na każdy przypadek korupcji – tak o minister ze swojej kancelarii mówił „Super Expressowi” premier Donald Tusk. Jego zdaniem Julia Pitera świetnie odnalazłaby się więc w CBA.
Przy czym – według szefa rządu – Biuro musi zmienić sposób swojego działania. – Głównym grzechem tej instytucji było zaangażowanie polityczne, widoczne szczególnie podczas ostatniej kampanii wyborczej. I to jest realny problem. CBA ma się zajmować walką z korupcją, a nie prowadzeniem kampanii politycznej dla kogokolwiek – dodał. Zapowiedział, że zmiany muszą polegać przede wszystkim na odpolitycznieniu CBA. – Będę szukał takich rozwiązań, które zapewnią, że CBA będzie się zajmować tylko walką z korupcją – mówił Tusk.
Pitera już teraz jest pełnomocnikiem rządu do walki z korupcją. Ostatnie tygodnie poświęciła opracowaniu specjalnego raportu o pracy CBA. Ale – jak zapewnia – nie chce kierować tą instytucją. – Nie widzę się w roli szefa służb specjalnych – tłumaczy „Rz”. Zapewnia, że całe życie zawodowe poświęciła walce o to, by była wolność słowa, a życie polityczne było jawne. – A tymczasem funkcja szefa CBA oznacza kierowanie służbami specjalnymi, które muszą działać tajnie. I ja się w tym nie widzę – dodaje Pitera.
Minister przyznała, że nie rozmawiała jeszcze na ten temat z premierem Tuskiem. Według niej do tego spotkania dojdzie prawdopodobnie już po świętach. – To nie jest sprawa aż tak pilna – stwierdziła. Dodała, że premier podczas tej rozmowy usłyszy dokładnie to samo co dziennikarze. – Jest mi bardzo miło, że mój szef tak dobrze o mnie mówi, ale to nie jest funkcja, która odpowiada mojej psychice – mówi.
Kilka dni temu Tusk zapowiadał, że także po Nowym Roku spotka się z Mariuszem Kamińskim. Pytany, czy ta rozmowa zakończy karierę dawnego posła PiS w CBA, odparł, że wszystko zależy od Kamińskiego. – Na razie ocena jego dotychczasowej działalności, jest, delikatnie mówiąc, niejednoznaczna. Nie jestem typem krwiożerczym, ale chciałbym współpracować z takim szefem CBA, o którym miałbym 100-procentowe przekonanie, że działa z wielką determinacją przeciwko korupcji, ale nie politycznym konkurentom – mówił Tusk.
Politycy PiS, którzy bronią Kamińskiego, nie mają wątpliwości: PO dąży do wymiany szefa CBA, bo chce przejąć kontrolę nad tą instytucją. – To odpartyjnienie, o którym tak dużo mówi premier Tusk, ma polegać na tym, że szefem CBA zostanie osoba, która jest najbardziej zacietrzewiona w zwalczaniu politycznej konkurencji – uważa poseł PiS Marek Suski.
Na pierwszym po Nowym Roku posiedzeniu Sejmu ma powstać druga w tej kadencji komisja śledcza. Będzie badać naciski na służby specjalne, jakie mieli wywierać politycy PiS. Podczas sejmowej debaty wszystkie kluby opowiedziały się za jej utworzeniem. Wątpliwości zgłaszał jednak Klub PiS. – To nie komisja, która ma badać jakieś nieprawidłowości, tylko szukać haków na PiS – przekonywał Marek Suski. Uwagi polityków jego partii budzi zbyt szerokie określenie zakresu prac komisji. Zdaniem PiS powoduje to, że uchwała jest niezgodna z konstytucją.
Głos w tej sprawie zabrał też były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jest oburzony zakresem prac przyszłej komisji, w której znalazło się śledztwo w sprawie śmierci jego ojca. - Platforma nie zawahała się użyć sprawy, dla mnie i mojej rodziny bardzo trudnej do gry politycznej - mówił Ziobro. - Złamano kolejne tabu w polityce. Wcześniej nie grano śmiercią ludzi.