Wczoraj Sejm przyjął złożony rano projekt nowelizacji przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym.

Oznacza to, że sędziowie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy po osiągnięciu 65. roku życia musieli przejść w stan spoczynku, teraz wrócą do orzekania. Czytaj także: Mateusz Morawiecki dla Channel 4: UE nie jest uczciwym pośrednikiem Nowelizacja przywraca zatem do pełnienia funkcji pierwszą Prezes SN Małgorzatę Gersdorf, Prezesa Izby Cywilnej SN - Dariusza Zawistowskiego oraz Prezesa Izby Karnej SN - Stanisława Zabłockiego. Jednocześnie przepisy stanowią, że stanowiska sędziów nigdy nie zostały przerwane.

Sejmowe prace nad projektem trwały trzy godziny. Podczas debaty głos zabrała Anna Maria Siarkowska z klubu PiS. 

- Wycofywanie się ze słusznych reform w obszarze wymiaru sprawiedliwości pod naciskiem instytucji unijnych wykorzystanych do walki politycznej wyznacza granice naszej suwerenności w bardzo nieciekawym miejscu - powiedziała.

Wypowiedź ta prawdopodobnie nie spodobała się prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu. Gdy posłanka schodziła z mównicy, Kaczyński pogroził jej palcem.

Siarkowska dołączyła do PiS we wrześniu ubiegłego roku. Do Sejmu dostała się z list Kukiz'15.