W rozmowie z Wirtualną Polską kandydat PiS na premiera zwrócił uwagę, że w Polsce urodziło się w zeszłym roku ok. 238 tys. dzieci, najmniej dzieci od II wojny światowej. – Wyludniają się nie tylko wsie, ale i miasta – jak Konin, który w ciągu 25 lat stracił 20 tysięcy z 80 tysięcy mieszkańców. Te fakty mi się nie podobają – mówił Czarnek. Jego zdaniem „żeby to zmienić, potrzebne są równoległe działania w wielu obszarach: polityki mieszkaniowej, społecznej, kulturowej”.

– Na rynku mieszkaniowym muszą być alternatywne formy: nie wszyscy muszą chcieć mieć mieszkanie na własność. Może być też rozwój spółdzielczości mieszkaniowej, mieszkania na wynajem długoterminowy, budownictwo społeczne, komunalne – powiedział polityk PiS, rozwijając punkt dotyczący mieszkalnictwa. Według niego „każdy powinien dostawać 800 zł na pierwsze dziecko, ale ta kwota powinna wzrastać na każde kolejne”. – Wtedy może to być zachętą dla rodzin do posiadania większej liczby dzieci – tłumaczył, zastrzegając, że jest to jego osobisty pogląd, a nie oficjalny punkt programu Prawa i Sprawiedliwości. – Nie ma w tej sprawie jeszcze decyzji naszego zespołu programowego – zaznaczył. 

Przemysław Czarnek o demografii: 800 plus to za mało. Trzeba zmian w wielu obszarach

Jednocześnie chwalił wprowadzony przez rząd Beaty Szydło program „Rodzina 500 plus” (obecnie „Rodzina 800 plus”, oceniając, że jego wdrożenie „wyrwało naprawdę wiele rodzin z nędzy”. Ale zgodził się z tezą, że sam program nie rozwiązuje problemów demograficznych Polski. – Profesor Andrzej Nowak na naszej konwencji programowej w Katowicach policzył, że żeby dojść do poziomu, który mieliśmy w latach 80., to dzisiaj każda młoda kobieta musiałaby urodzić po ośmioro dzieci. A to jest po prostu niemożliwe – stwierdził. 

Czytaj więcej

Jest projekt zmian w 800 plus. Nowe osoby z prawem do świadczenia

– W związku z tym trzeba to uzupełniać innymi programami, jak np. program senatora Grzegorza Biereckiego – repatriacji Polaków ze Wschodu. Tych którzy chcieliby przyjechać, a którzy nie spotykali się do tej pory z poważną ofertą. A przecież z powodu sytuacji demograficznej są pustostany. Nie tylko na wschodzie Polski, ale i w centrum, i na zachodzie. One powinny być przejęte mocą ustawy przez samorządy za jakąś odpłatnością – mówił były minister edukacji. 

– Ale przy tym wszystkim równolegle musi być zmiana edukacyjna. Nie może być ze strony państwa promowania antyrodziny, szybkich rozwodów, niezawierania związków małżeńskich czy podkreślania uciążliwości tego tzw. posiadania dzieci. Musi być ponownie moda na małżeństwa, na rodziny i na dzietność. Jak tej mody nie wytworzymy, to możemy zrobić cuda wianki, a dzietności i tak nie poprawimy – podsumował Przemysław Czarnek.