Bielan był pytany o sytuację w PiS, po tym, jak w ubiegłym tygodniu klub Prawa i Sprawiedliwości opuścili posłowie Janusz Kowalski i Łukasz Mejza, a Przemysław Czarnek zapowiedział, że powoła własne stowarzyszenie na wzór tego, które utworzył Mateusz Morawiecki. Czarnek jest przedstawicielem frakcji tzw. maślarzy, podczas gdy stowarzyszenie Morawieckiego (Stowarzyszenie Rozwój Plus) integruje środowisko tzw. harcerzy.
Adam Bielan: Były dwie partie, będą dwa stowarzyszenia
Odejście z klubu PiS dwóch posłów Bielan zbagatelizował. – Było dyskutowane od wielu tygodni, to odejście 1 proc. składu (klubu) parlamentarnego – zauważył.
Z kolei w kontekście zapowiedzi powołania nowego stowarzyszenia przez Przemysława Czarnka Bielan stwierdził, że „stowarzyszeń działa, działało i pewnie będzie działać mnóstwo w obrębie PiS”.
Czytaj więcej
Choć przy urnach wyborczych różaniec okazuje się być ważniejszy niż portfel, to fakt, że Polacy utożsamiają się z klasą średnią ma znaczenie dla ks...
– Funkcjonowaliśmy już jako Zjednoczona Prawica z dwoma partiami (koalicyjnymi – Porozumieniem i Suwerenną Polską – red.), teraz być może będą dwa stowarzyszenia, dwie frakcje – dodał Bielan. – To jest nieuchronna cena, jaką płacimy za to, że PiS jest partią wielonurtową – podkreślił wskazując, że w związku z tym w PiS są ludzie o poglądach „bardziej narodowych” (tu wymienił nazwisko Czarnka) i „bardziej konserwatywno-liberalnych”, które to poglądy, jego zdaniem, reprezentuje Morawiecki.
– Ja się nie zapisałem do żadnego stowarzyszenia. Politycznie i ideowo jestem w PiS i działam na rzecz jedności naszej partii, bo uważam, że podział byłby czymś złym – mówił też europoseł pytany o to, do jakiej frakcji jest bliżej mu. Na pytanie, czy w czasie kolacji, na których podejmuje polityków PiS podaje dania „bardziej liberalne czy bardziej narodowe” odparł, że „ze względu na gości jest to raczej polska kuchnia”.
Dopytywany o stowarzyszenie, które ma założyć Czarnek, Bielan odparł, że „wie o nim tyle, co z mediów”.
Adam Bielan o bojkotowaniu Prezydium Komitetu Politycznego PiS przez Mateusza Morawieckiego: Są różne ciała, które doradzają Jarosławowi Kaczyńskiemu
Bielana pytano też o decyzję Mateusza Morawieckiego, by nie uczestniczyć w posiedzeniach Prezydium Komitetu Politycznego PiS. O tym, że Morawiecki nie będzie w nich uczestniczył informował 30 kwietnia Kaczyński, w czasie konferencji prasowej w Sejmie.
– Prezydium Komitetu Politycznego to ciało doradcze przy prezesie – zauważył Bielan. – Prezes może dobierać dowolne grono doradców, spotykamy się w ramach PKP, ale nie tylko, są różne ciała, które doradzają Kaczyńskiemu – dodał. I zapewnił, że Morawiecki co najmniej raz w tygodniu spotyka się z prezesem PiS. – Nie jestem rzecznikiem Morawieckiego – odpowiedział Bielan na kolejne pytanie o ten bojkot.
Dopytywany o bojkot PKP Bielan odparł, że o to trzeba zapytać Morawieckiego. – Dla mnie najważniejsze jest to, że zadeklarował, iż zostaje w naszej partii – podkreślił.
O kolacji, na której spotkali się u niego Kaczyński z Morawieckim Bielan mówił, że „było wyjaśnionych bardzo wiele wątpliwości komunikacyjnych” w jej trakcie. A dlaczego, mimo tego spotkania, Morawiecki decyduje się na bojkot, o którym sam Kaczyński mówi, że ta sytuacja go martwi? – Czasem powstają tego rodzaju różnice programowe, różnice co do poglądu, w jaką stronę powinniśmy się rozwijać, żeby odzyskać zaufanie Polaków i wygrać wybory parlamentarne w takim stopniu, aby rządzić. Ale takie są konsekwencje budowy partii wielonurtowej. My nie jesteśmy partią jak Platforma, gdzie jest jeden wódz i wszyscy po wydaniu rozkazu salutują – podkreślił.
– Podzielam pogląd prezesa Kaczyńskiego, że trzeba zabiegać o to, żeby PiS pozostało jednością. Jako jedność jesteśmy w stanie mieć co najmniej 30 proc. plus, a to jest wynik pozwalający myśleć o rządzeniu. Jeśli się podzielimy to z takim wynikiem mogą być kłopoty – mówił też Bielan.