Reklama
Rozwiń
Reklama

Na pewno będzie co czytać

Rozmowa z Andrzejem Czumą, przewodniczącym sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków na służby

Publikacja: 18.07.2008 04:26

Rz: Nad odtajnieniem protokołów z zeznań świadków zastanawiał się pan od kilku tygodni. Czy na podstawie tych ekspertyz na pewno ujawni pan stenogramy?

Andrzej Czuma: Oświadczam, że z całą pewnością w stosownym momencie odtajnię większość zeznań świadków składanych na posiedzeniach niejawnych. Nie odtajnię za to fragmentów, w których padają na przykład nazwiska funkcjonariuszy służb specjalnych.

A nie ma pan obaw, że świadkowie, gdyby wiedzieli o tym, że stenogramy będą ujawnione, składaliby inne zeznania?

Nie ma takiego zagrożenia. Żaden ze świadków, poza szefami służb, którzy prosili o nieujawnianie nazwisk funkcjonariuszy, nie wyrażał takich obaw podczas przesłuchań.

To kiedy odtajni pan pierwsze stenogramy?

Reklama
Reklama

Jeszcze nie wiem, ale na pewno będzie to przed zakończeniem prac komisji. Być może nawet przed zakończeniem pewnych etapów prac.

Skoro odtajni pan zeznania, to może w ogóle nie ma sensu prowadzenie niejawnych posiedzeń?

Nie tylko jest sens, ale i prawny obowiązek. Powtarzam, że ujawnię tylko te fragmenty, które nie zaszkodzą śledztwom w toku. No to będzie co czytać, czy nie?

Będzie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dla „Rzeczpospolitej”: Włodzimierz Czarzasty przesadził
Polityka
Karol Nawrocki po słowach ambasadora USA dla „Rzeczpospolitej”: To Polacy będą decydować
Polityka
Sondaż: Decyzja ambasadora o zerwaniu kontaktów z Czarzastym osłabia wiarygodność USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama