Wkrótce tanio polecimy do Tunezji

Tunezja zakończyła już negocjacje z UE odnośnie umowy o otwartym niebie. Umowa ta jest podpisana przez stronę tunezyjską. Leży ona w Komisji Europejskiej i czeka na podpis ze strony Unii Europejskiej - mówi w wywiadzie dla serwisu rp.pl Khemaies Jhinaoui, minister spraw zagranicznych Tunezji.

Aktualizacja: 18.12.2018 13:13 Publikacja: 18.12.2018 13:04

Wkrótce tanio polecimy do Tunezji

Foto: materiały prasowe

Jerzy Niemociński: Tunezja prowadzi obecnie rozmowy z Unią Europejską na temat poszerzenia zakresu wymiany handlowej. Na jakim etapie są te rozmowy ?

Unia Europejska jest głównym partnerem handlowym Tunezji. Nasze wzajemne relacje datują się od roku 1995, kiedy to została podpisana Umowa Stowarzyszeniowa pomiędzy Republiką Tunezyjską a Unią Europejską. Prawie 80 procent wymiany handlowej Tunezji przypada na kraje UE. Teraz negocjujemy umowę o wolnej wymianie handlowej. Jesteśmy na samym początku tych rozmów. Ustalamy podstawy tej umowy. Obecnie rozmawiamy o usługach i produktach rolnych. Mam nadzieję, że umowa dojdzie do skutku i zawrzemy ją w możliwie najbliższym czasie. Od roku 2008 wszystkie produkty wyprodukowane w Tunezji sprzedawane do UE są zwolnione z opłat celnych.

Panie Ministrze, jak ocenia Pan wymianę handlową między Polską a Tunezją ?

Najlepiej wzajemną współpracę gospodarczą pomiędzy naszymi krajami prezentują liczby. W ubiegłym roku obroty w wymianie handlowej między Tunezją i Polską wyniosły 250 mln dolarów. Polska jest dla nas ważnym partnerem handlowym. Tunezja szuka nowych możliwości zwiększenia eksportu i dlatego jest szansa, że ta wymiana pomiędzy naszymi państwami wzrośnie. Obecnie eksportujemy do Polski głównie fosforyty, niektóre wyroby skórzane, urządzenia mechaniczne i elektryczne. Z Polski importujemy sprzęt elektryczny i mechaniczny, wyroby z tworzyw sztucznych, produkty przemysłu chemicznego i włókienniczego. Wierzymy, że pole współpracy handlowej pomiędzy naszymi krajami możemy znacznie rozszerzyć.

Czy zamierzają Państwo wprowadzić jakieś nowe instrumenty w celu zintensyfikowania obustronnej wymiany handlowej między naszymi krajami ?

Przede wszystkim namawiamy biznesmenów z obu państw do odwiedzania naszych krajów i prowadzenia wzajemnych rozmów. Zachęcamy także przedsiębiorców z Polski, żeby inwestowali w Tunezji i tu produkowali. W naszym kraju jest wykwalifikowana siła robocza, która potrafi sprostać najwyższym wymaganiom. Planujemy zorganizować wizytę tunezyjskich biznesmenów w Polsce. Spotkają się oni z polskim przedsiębiorcami i będą poszukiwali wspólnych rozwiązań, mających doprowadzić do intensyfikacji współpracy gospodarczej.

Mają Państwo znakomite produkty rolne: daktyle, oliwę z oliwek, wina. Przekonują się o tym polscy turyści podczas wakacyjnych pobytów w Tunezji, ale w polskich sklepach trudno je kupić. Czy jest szansa, aby to się zmieniło ? 

Jesteśmy trzecim największym światowym eksporterem oliwy z oliwek, pierwszym światowym eksporterem daktyli. Skoro nasze produkty sprzedajemy do krajów sąsiadujących z Polską np. do Niemiec to nie ma powodów, by tunezyjskie towary związane z produkcją rolną i przetwórstwem rolno-spożywczym nie trafiały na rynek polski lub trafiały w ograniczonym zakresie. Mam na myśli nie tylko daktyle i oliwę z oliwek, ale także wyśmienite tunezyjskie wina.

Jak Państwo oceniają tegoroczny sezon turystyczny w Tunezji ?

Ten rok w turystyce jest o wiele lepszy niż rok poprzedni. Znacznie zwiększyła się liczba turytów zagranicznych odwiedzających Tunezję. Jest również duży postęp w sprzedaży tunezyjskiej oferty wypoczynkowej na polskim rynku. W minionym roku Tunezję odwiedziło 50 tys. turystów z Polski. W tym roku tylko do końca sierpnia z wypoczynku w naszym kraju skorzystało 68 tys. turystów. Oczywiście daleko nam od wyników z roku 2010, kiedy to odwiedziło nas 280 tys. gości z Polski. We współpracy z Ministerstwem Turystyki mamy opracowane programy promocji w celu intensywniejszego wejścia na polski rynek z informacją o możliwościach wypoczynku w naszym kraju. Chcemy, żeby Polacy szerzej mogli zapoznać się z różnorodną ofertą turystyczną Tunezji i aby bardziej poznali naszą kulturę.

Pamiętam, że w 2010 roku Tunezja gościła Kongres Polskiej Izby Turystyki, największej organizacji zrzeszającej przedstawicieli polskiego biznesu turystycznego. Czy myśleli Państwo o ponownym zaproszeniu Polskiej Izby Turystyki na Kongres w celu promocji tunezyjskiej turystyki i dokonujących się w Tunezji przemian społecznych.

Mechanizmy promocji turystyki są rożne. Wychodzę z założenia, że głównie na miejscu, w Polsce, musimy promować Tunezję. Jej dziedzictwo kulturowe, historię i wszystko, co jest związane z turystyką. Drugi sposób promocji to wizyty studyjne. Zapraszamy dziennikarzy, ludzi mediów, aby sami zapoznawali się bezpośrednio tu na miejscu z naszą ofertą w zakresie turystyki i możliwościami spędzenia wolnego czasu. Jest jeszcze taka gałąź przemysłu turystycznego, jak turystyka kongresowa. W jej ramach zapraszamy ludzi różnych profesji, żeby łącząc dyskusje branżowe z wypoczynkiem zakosztowali uroków Tunezji. Wspólnie z Ministerstwem Turystyki podejmuję różnorodne działania promocyjne w celu zintensyfikowania działań na rzecz rozwoju turystyki. Polska jest dla nas ważna w zakresie turystyki. Jest krajem zamieszkałym przez ponad 38 milionów ludzi. Siła nabywcza statystycznego Polaka ostatnio wzrosła. Polska jest krajem o chłodniejszym klimacie. Gdy obecnie w Polsce jest już zimno, w Tunezji wciąż jest wciąż jeszcze jest ciepła pogoda jak wiosną.

Dla rozwoju turystyki pomocne byłoby podpisanie traktatu odnośnie otwartego nieba dla samolotów pasażerskich. Wiem, że prowadzą Państwo rozmowy w tej kwestii z Unią Europejską. Jaki jest stopień zaawansowania tych negocjacji i kiedy można spodziewać się podpisania tej umowy ?

Mamy doskonały produkt turystyczny. To jest najważniejsze. Obecnie staramy się również minimalizować koszty transportu, głównie lotniczego, związanego z podróżą do naszego kraju. Tunezja zakończyła już negocjacje z UE odnośnie umowy o otwartym niebie. Ta umowa, o którą Pan pyta jest podpisana przez stronę tunezyjską. Leży ona w Komisji Europejskiej i czeka na podpis ze strony Unii Europejskiej.

Jest pewien problem prawny powstały po brexicie i związany z wyjściem W. Brytanii z UE, na który urzędnicy w Brukseli muszą znaleźć rozwiązanie. Polega on na nowym zdefiniowaniu, czym będzie terytorium Unii Europejskiej po tym jak W. Brytania odłączy się od UE. Gdy tylko umowa ta zostanie podpisana przez Unię Europejską - będziemy starali się, by jak najszybciej weszła ona w życie. Będziemy chcieli szybko uruchomić nowe bezpośrednie połączenia lotnicze między Tunezją a krajami Unii Europejskiej.

Polska sąsiaduje z Federacją Rosyjską. Rocznie z tego kraju przyjmujemy 650 tys. turystów. Nie ma żadnego powodu, żeby liczba 68 tys. polskich turystów odwiedzających rocznie Tunezję nie zwiększała się.

Jerzy Niemociński: Tunezja prowadzi obecnie rozmowy z Unią Europejską na temat poszerzenia zakresu wymiany handlowej. Na jakim etapie są te rozmowy ?

Unia Europejska jest głównym partnerem handlowym Tunezji. Nasze wzajemne relacje datują się od roku 1995, kiedy to została podpisana Umowa Stowarzyszeniowa pomiędzy Republiką Tunezyjską a Unią Europejską. Prawie 80 procent wymiany handlowej Tunezji przypada na kraje UE. Teraz negocjujemy umowę o wolnej wymianie handlowej. Jesteśmy na samym początku tych rozmów. Ustalamy podstawy tej umowy. Obecnie rozmawiamy o usługach i produktach rolnych. Mam nadzieję, że umowa dojdzie do skutku i zawrzemy ją w możliwie najbliższym czasie. Od roku 2008 wszystkie produkty wyprodukowane w Tunezji sprzedawane do UE są zwolnione z opłat celnych.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Jerzy Haszczyński: Zamach na Donalda Trumpa. Co się dzieje z Ameryką?
Polityka
Apele, zgrzyty i skandale. Polityczne Euro 2024
Polityka
Czy Kamala Harris nadaje się na prezydenta USA?
Polityka
Joe Biden pomylił nazwiska Donalda Trumpa i Kamali Harris. Mówiąc o Zełenskim powiedział "Putin"
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Konta założone po inwazji na Ukrainę zalały Niemcy i Francję dezinformacją przed wyborami
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą