Zwiększoną aktywność w rejonie Sanumdong odnotowano po tym jak pojawiły się doniesienia, że Korea Północna odbudowała poligon rakietowy w Sohae.

Prace nad demontażem tego ostatniego obiektu rozpoczęły się w 2018 roku, ale zostały wstrzymane po tym jak doszło do impasu w negocjacjach Korei Północnej z USA.

W piątek prezydent USA Donald Trump oświadczył, że będzie rozczarowany, jeśli Korea Północna wznowi testowanie rakiet balistycznych (ostatnie takie testy miały miejsce jesienią 2017 roku).

- Byłbym bardzo rozczarowany, gdybym zobaczył kolejny test (rakietowy) - dodał Trump.

Analitycy twierdzą jednak, że na tym etapie bardziej prawdopodobne jest, że Pjongjang przygotowuje się do wystrzelenia satelity.

W rejonie Sanumdong zaobserwowano ruchy dużych pojazdów, które wskazują, że Korea Północna zamierza przemieścić rakietę lub pocisk na miejsce, z którego można byłoby dokonać jego wystrzelenia.

Korespondent BBC w Seulu twierdzi, że Korea Północna może obecnie testować USA po fiasku rozmów Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem w Hanoi licząc na to, że USA przedstawi Korei Płn. ofertę, by zapobiec wystrzeleniu rakiety.

Tymczasem doradca ds. bezpieczeństwa Donalda Trumpa, John Bolt oświadczył, że Korea Północna musi liczyć się z kolejnymi sankcjami, jeśli nie będzie postępów w zakresie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

Do denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego Kim Dzong Un zobowiązał się podczas pierwszego szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w Singapurze, w czerwcu 2018 r.