Reklama

Netanjahu rozdaje karty po raz piąty

Partia dotychczasowego premiera buduje koalicję liczącą 65 mandatów w 120-osobowym Knesecie.
Beniamin Netanjahu z żoną Sarą świętuje w noc powyborczą w siedzibie partii Likud w Tel Awiwie

Beniamin Netanjahu z żoną Sarą świętuje w noc powyborczą w siedzibie partii Likud w Tel Awiwie

Foto: AFP

Blok Likud premiera Beniamina Netanjahu otrzymał we wtorkowych wyborach do Knesetu 35 mandatów,  tyle samo co sojusz  Niebiesko-Białych byłego generała Benny'ego Gantza. Ale dzięki dobremu wynikowi żydowskich partii ortodoksyjnych to prawicowy Likud zbuduje koalicję, która może liczyć na większość – 65 głosów. Pod warunkiem że nie zdarzy się nic spektakularnego, co uniemożliwi premierowi Netanjahu realizację takiego scenariusza. Izraelska polityka jest niezwykle skomplikowana.

Koalicja niezagrożona

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama