- Pełniąc tak ważne funkcje, a nie będąc do nich przygotowany tylko idiota może się nie stresować - ocenił Sawicki.

- Widzimy wyraźnie, że jest to szczególne dziecko PiS, które chronione, prowadzone, któremu pobłaża się w zakresie kwestii majątkowych, dochodzi do najwyższej funkcji w państwie - prezesa instytucji konstytucyjnej i dzisiaj robi to, co tak wychowany w cieplarnianych warunkach pupil robi - dodał poseł PSL.

W czwartek prezes NIK, Marian Banaś, przedstawił raport, z którego wynika, iż NIK "negatywnie ocenia proces przygotowania tzw. wyborów kopertowych".

"Premier i szef KPRM stali na straży Konstytucji RP. Ich wszelkie działania miały na celu przeprowadzenie wyborów w konstytucyjnym terminie. Premier nie zarządził nigdy wyborów prezydenckich ani głosowania w trybie korespondencyjnym. Celem podjętych działań było umożliwienie udziału w wyborach grupom uprawnionym, których życie i zdrowie ze względu na pandemię były zagrożone (seniorom, osobom z niepełnosprawnościami), a także przebywającym w izolacji" - głosi komunikat Centrum Informacyjnego Rządu opublikowany w momencie, gdy rozpoczynała się konferencja prasowa prezesa NIK ws. raportu.

- Urzędnik państwowy działa na zasadach i w granicach prawa. Jeśli nie było podstaw prawnych to znaczy jednoznacznie, że premier prawo złamał. Nie trzeba było roku, żebyśmy się o tym dowiedzieli - wielu prawników, opozycja, a także wicepremier Jarosław Gowin o tym mówili - stwierdził Sawicki.

- Banaś zostawił sobie jeszcze taki mały prztyczek na koniec - składam doniesienie do prokuratury na Pocztę Polską i PWPW, ale nie będę na razie składał doniesienia na premiera, bo ja - Marian Banaś - najpierw chronię swoją rodzinę, swoje interesy, a potem ewentualnie zrobię coś dla państwa. To taki typ mentalności - ocenił poseł PSL.

Zdaniem Sawickiego śledztwa ws. premiera Morawieckiego "na pewno nie będzie", a w sprawie PWPW i Poczty Polskiej śledztwo "być może będzie prowadzone, ale na którymś etapie zostanie umorzone".

Sawicki ocenił, że dziś są dwa systemy prawne - jeden dla obywateli, drugi dla rządzących.

- PiS ma większość póki co, ponad 240 głosów w Sejmie i będą tym dysponować do 2023 roku, wielokrotnie o tym mówiłem. Oni doskonale wiedzą, że nikt im nie da więcej, niż dał im Jarosław Kaczyński - ocenił również poseł PSL.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Łączy ich władza, łączą spółki Skarbu Państwa, fundusze celowe - dodał.