Reklama

Austria: Komu służy nagranie z Ibizy

Dwa główne pytania związane z aferą polityczną: kto stoi za nagraniami? I czy ktokolwiek będzie chciał jeszcze współpracować w Austrii ze skrajną prawicą?
Austria: Komu służy nagranie z Ibizy

Foto: AFP

Nagranie, którego ujawnienie wysadziło w powietrze rząd w Wiedniu, jest dobrej jakości, czyli wykonane przez profesjonalistów. Pokazuje negocjacje przywódcy skrajnie prawicowej partii wolnościowej (FPÖ) Heinza-Christiana Strachego z tajemniczą młodą Rosjanką, która oferowała do wydania w Austrii grube miliony nieznanego pochodzenia w zamian za kontrakty publiczne.

Prasa austriacka wylicza możliwych autorów nagrania. Metody działania przypominają izraelskiego specjalistę od PR Tala Silbersteina, który dał się już poznać w tym kraju – miał prowadzić kampanię oczerniania rywali politycznych socjaldemokratów z SPÖ w czasie kampanii wyborczej w 2017 roku. Nagranie Strachego z Rosjanką jest z tego samego okresu, powstało na Ibizie. Niektórzy podejrzewają, że tropy prowadzą nie do SPÖ, ale do ÖVP, chadeckiej partii kanclerza Sebastiana Kurza. Mogłoby mu zależeć na pozbyciu się ciężaru współpracy z ugrupowaniem posądzanym o związki z neonazistami i przy okazji poszerzeniu swojego elektoratu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama