Rzecznik prezydenta skomentował w ten sposób doniesienia amerykańskiej telewizji CNBC, zgodnie z którymi Waszyngton dał Ankarze dwa tygodnie na odstąpienie od zakupu systemów rakietowych S-400.

- Generalnie postrzegamy tego rodzaju ultimatum skrajnie negatywnie i uważamy takie ultimatum za nieakceptowalne - stwierdził Pieskow.

Rzecznik Kremla zwrócił uwagę, że tureccy przywódcy, w tym prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, wielokrotnie stwierdzał, że umowa ws. zakupu S-400 to "fakt dokonany".

- W związku z tym ta umowa jest implementowania - powiedział prezydencki rzecznik.

CNBC informowało we wtorek, powołując się na źródła w Departamencie Stanu, że Turcja otrzymała nieco ponad dwa tygodnie na decyzję czy sfinalizować zakup amerykańskich myśliwców piątej generacji F-35, czy też zakup rosyjskich S-400. Waszyngton ma domagać się anulowania umowy na zakup S-400 do końca pierwszego tygodnia czerwca.

USA od dłuższego czasu protestują przeciwko temu, by Turcja - członek NATO - kupowała rosyjskie systemy rakietowe.