Tygodnik "Wprost" twierdzi, że mimo wzajemnej nieufności doszło do kurtuazyjnej rozmowy szefa PiS z nieformalnym liderem frakcji konserwatywnej w PO Jarosławem Gowinem.
- Prezes pytał o dalsze plany polityka PO. Gowin dostał jasny sygnał, że drzwi dla niego nie są zamknięte - cytuje swoje źródła "Wprost".
Już po tej rozmowie w "Rz" ukazał się wywiad. Gowin komplementował w nim PiS. - To normalna, demokratyczna partia, choć jestem z nią w ostrym sporze programowym i politycznym. Ja do polityki wszedłem za pośrednictwem Jana Rokity. I bardzo bliska jest mi do dzisiaj idea IV RP, czyli koncepcja systemowej przebudowy polskiego państwa - stwierdził.
Po wizycie, która miała miejsce 21 maja PiS wydał komunikat, w którym informował, że prezes rozmawiał również z metropolitą krakowskim. Wcześniej kard. Dziwisz spotykał się z oponentami Kaczyńskiego. Za rządów PiS klub PO brał udział w rekolekcjach w krakowskich Łagiewnikach. Wtedy doszło do spotkania liderów PO (w tym Donalda Tuska) z arcybiskupem.
TVN24.pl dotarł dziś do listu (czytaj więcej), który Gowin wysłał do wszystkich członków partii. Nie deklaruje w nim startu w wyborach na szefa PO, ale wzywa przed nimi do dyskusji.
"Nasze korzenie zatem to: wolny rynek, ograniczanie opresyjności państwa, rozwój społeczeństwa obywatelskiego oraz obrona zdrowego rozsądku i dobrze rozumianej tradycji" - wylicza Gowin.
Wylicza sukcesy partii, ale dużo obszerniejsza jest część "czego nie zrobiliśmy". "Nie można wszystkiego zrzucać na światowy kryzys gospodarczy czy działania opozycji" - ocenia. "Platforma miała być partią niskich i prostych podatków. Tymczasem od paru lat podatki podwyższamy!" - dodaje.
"Bądźmy znów partią liberalno-konserwatywną, partią republikańską. Partią wielkich nadziei i poważnych reform. Taką, jaką Platforma była u swoich korzeni" - konkluduje Gowin i zachęca do dyskusji w regionach. Deklaruje, że chętnie weźmie w nich udział.