Reklama

Kadrowe trzęsienie ziemi w kancelarii Tuska

Trwa seria dymisji wysokich rangą urzędników z instytucji bezpośrednio podległych premierowi.

Publikacja: 10.09.2013 09:18

Kadrowe trzęsienie ziemi w kancelarii Tuska

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Z pracy odszedł właśnie dyrektor rządowego Centrum Usług Wspólnych. Centrum odpowiada za przetargi dla administracji i powstało w 2011 roku z przekształcenia Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jego dyrektorem od momentu powstania był Mateusz Matejewski. Jak ustaliła „Rz", podał się do dymisji. Stosunek pracy z KPRM został rozwiązany ostatniego dnia sierpnia.

To niejedyna tak ważna zmiana kadrowa w ostatnim czasie w Kancelarii Premiera. W maju media informowały o dymisji Lecha Marcinkowskiego, dyrektora generalnego KPRM. Jak dowiedziała się „Rz", o rozwiązanie stosunku pracy wystąpił też Wojciech Nowicki. Do maja był podsekretarzem stanu w KPRM, a do marca dodatkowo zastępcą szefa kancelarii.

Dlaczego z KPRM odeszło aż trzech wysokich rangą urzędników? Centrum Informacyjne Rządu potwierdza ich odejście, jednak nie odpowiada na pytanie o powody. – To normalne, że urzędnicy zmieniają miejsce pracy – uspokajał rzecznik rządu Paweł Graś, gdy w maju pojawiły się informacje o odejściu Marcinkowskiego.

Urzędnicy KPRM nieoficjalnie mówią  o konfliktach z ekipą nowego szefa kancelarii

– Nie ma nawet o czym rozmawiać – powiedział nam Wojciech Nowicki, a komentarza odmówił też Mateusz Matejewski.

Reklama
Reklama

Nasi informatorzy mówią, że dymisje mogą być efektem konfliktu z ekipą Jacka Cichockiego, nowego szefa KPRM. Do lutego szefem kancelarii był blisko związany z Donaldem Tuskiem Tomasz Arabski, który został ambasadorem RP w Hiszpanii. Za związanego z nim człowieka uchodził Wojciech Nowicki. Podobnie jak Arabski, pełnił w przeszłości funkcję członka zarządu Radia Gdańsk.

– Mógł odejść z pracy w geście solidarności z szefem – mówi nam jeden z pracowników z KPRM.

Jednak pozostałych dwóch urzędników trudno uznać za blisko związanych z byłym szefem kancelarii. Matejewski pracował w administracji publicznej od 1999 roku, a funkcję szefa Centrum Obsługi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pełnił jeszcze przed przekształceniem go w CUW.

Z kolei Marcinkowski do kancelarii trafił jeszcze za rządów PiS. Funkcję dyrektora generalnego objął po tragicznej śmierci Grzegorza Michniewicza, który popełnił samobójstwo w 2009 roku.

– Wielu urzędnikom nie odpowiada styl zarządzania, który wprowadził Jacek Cichocki. Dochodziło na tym tle do konfliktów, zwłaszcza z zastępcą Cichockiego Michałem Deskurem. To mogło być powodem ich odejścia – mówi jeden z urzędników kancelarii.

Zanim Cichocki zastąpił Arabskiego, był ministrem spraw wewnętrznych, a Deskur jego doradcą, a potem zastępcą. Podczas ich pracy w MSW media informowały m.in. o konflikcie z wiceministrem Adamem Rapackim odpowiedzialnym za służby mundurowe. Odszedł z pracy w styczniu 2012 roku. Zastąpił go właśnie Deskur.

Reklama
Reklama

Centrum Informacyjne Rządu twierdzi jednak, że w Kancelarii Premiera do konfliktów nie dochodziło. „Informacje o rzekomym konflikcie z sekretarzem stanu Michałem Deskurem są bezpodstawne" – zaznacza CIR, odpowiadając na pytania „Rz".

Były wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński z PiS uważa, że dymisje wysokich rangą urzędników są głównie efektem złych notowań sondażowych PO. – Urzędnicy przestają skupiać się na pracy, tylko zaczynają się zastanawiać, dokąd uciec, zanim nastąpi zmiana ekipy rządzącej – komentuje.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Polityka
Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama