- Dziś nie ulega żadnej wątpliwości, że jedynką w Bydgoszczy, czy też w Bydgoszczu, jak to mówią politycy PO, będzie psiapsiółka pani premier Ewy Kopacz, czyli pani Teresa „Da radę" Piotrowska. Nie było miejsca dla Radosława Sikorskiego w związku z tym tak się stało – powiedział w TVP Info Mariusz Błaszczak.

– Uważali, że jest takim świetnym ministrem spraw zagranicznych. Skoro jest taki dobry, dlaczego PO go nie chce? – pytał polityk PiS.

Zdaniem Błaszczaka kluczowe były informacje, które dotarły do opinii publicznej po ujawnieniu materiałów z podsłuchów. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości przypomniał słowa Sikorskiego, który ocenił stosunki dyplomatyczne Polski i Stanów Zjednoczonych. „Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic nie wart. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza fałszywe poczucie bezpieczeństwa. (...)" - mówił były minister spraw zagranicznych na opublikowanych przez "Wprost" taśmach.

– Ponadto twierdzenie dotyczące tego, jak politykę uprawia PO, mówienie, że dwa razy obiecać, to jak raz spełnić. To wszystko pokazywało, kim jest w istocie Platforma Obywatelska – uważa gość TVP Info.

- Dziś nie ulega żadnej wątpliwości, że jedynką w Bydgoszczy, czy też w Bydgoszczu, jak to mówią politycy PO, będzie psiapsiółka pani premier Ewy Kopacz, czyli pani Teresa „Da radę" Piotrowska - powiedział Błaszczak.

Radosław Sikorski ogłosił wczoraj, że nie wystartuje w wyborach parlamentarnych. Decyzja była zaskoczeniem dla pozostałych polityków Platformy Obywatelskiej.