Reklama

Referendum w Turcji: Recep Tayyip Erdogan wygrał w Europie

Wynik referendum nie był całkowitą niespodzianką. Jest nią to, jak głosowali Turcy w krajach UE.

Aktualizacja: 19.04.2017 14:58 Publikacja: 18.04.2017 19:17

Radość Turków w Berlinie z wyników referendum była wielka jak w całych Niemczech.

Radość Turków w Berlinie z wyników referendum była wielka jak w całych Niemczech.

Foto: PAP/EPA

W UE mieszka prawie 7 mln Turków, z czego ponad połowa w Niemczech. We wszystkich 13 okręgach, w których niemieccy Turcy głosowali w minioną niedzielę nad reformą konstytucji zwyciężyli zwolennicy prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. W sumie niemal dwie trzecie (63,07 proc.) z nich opowiedziało się za wyposażeniem prezydenta Turcji w uprawnienia dające mu niemal nieograniczoną władzę. To więcej niż oficjalny wynik referendum, gdzie za reformą opowiedziało się 51,3 proc. uczestników.

W chwili gdy pojawiły się te dane, w Niemczech zawrzało. – Jak to możliwe, że żyjąc w kraju demokratycznym nasi współobywatele głosują za przekształceniem Turcji w państwo autorytarne? – takie pytanie zadawały niemieckie media.

Pojawiło się wiele innych wątpliwości, że jest to kolejny dowód na całkowite fiasko wszystkich wysiłków integracyjnych oraz że wobec takiej postawy Turków trudno będzie mówić o wzajemnym zaufaniu pomiędzy mniejszością a większością społeczeństwa.

W CSU zgłoszono żądania pod adresem Turków „jasnego opowiedzenia się za państwem prawa i demokracją". Thomas de Maiziere (CDU), szef niemieckiego MSW, ostrzegał, że należy „uniknąć dalszego oddalania się od siebie naszych kręgów kulturowych".

Nie zabrakło polityków, którzy domagali się natychmiastowego ukarania niemieckich Turków za zawód, jaki sprawili w postaci likwidacji instytucji podwójnego obywatelstwa. To właśnie umożliwia nawet Turkom urodzonym w Niemczech czynne uczestnictwo w wyborach politycznych w kraju pochodzenia ich rodziców.

Reklama
Reklama

Wyborach, które mogą okazać się niekorzystne dla kraju, z którym związali swe losy.

Podobne jak w Niemczech głosy pojawiły się po referendum w wielu innych państwa UE. Niemal we wszystkich krajach, w których znajduje się znacząca mniejszość turecka większość uczestniczących w referendum opowiedziała się za reformami Erdogana. We Francji – 64 proc; w Holandii – nawet 70,9 proc., w Belgii – 74,98 proc. Właściwie tylko w Szwajcarii (61,9 proc.) i w Wielkiej Brytanii (79,7 proc.) mieszkający tam Turcy głosowali przeciwko. A także w Polsce, gdzie przeciwko było 74 proc. uczestników referendum.

– Jedną z przyczyn wyniku głosowania w Niemczech, Holandii, Belgii czy Francji jest bez wątpienia zakaz agitacji referendalnej dla polityków tureckich w Holandii oraz wiele podobnych decyzji władz samorządowych w Niemczech – tłumaczy „Rzeczpospolitej" Ahmet Kuhalci z niemieckiej redakcji dziennika „Hürriyet". Zwraca uwagę, że w Niemczech większość spośród uprawnionych do głosowania Turków nie głosowała. Licząc w ten sposób za zwolenników Erdogana można by uznać ok. 14 proc. wszystkich z ponad 3,5 mln mieszkających w Niemczech Turków.

Podobnie rzecz się ma w innych krajach o dużej tureckiej diasporze. Przy tym, to właśnie Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) prezydenta Erdogana jest w tych krajach świetnie zorganizowana, czego efektem są rezultaty referendum.

Fali nieufności wobec Turków towarzyszą oficjalne wezwania niemieckiego rządu pod adresem władz w Ankarze, aby poważnie potraktowała liczne doniesienia o nieprawidłowościach w czasie referendum. Z apelem do tureckich władz zwróciła się także Komisja Europejska. Rzecznik Jeana-Claude'a Junckera, szefa komisji, zasugerował tureckim władzom przeprowadzenie śledztwa w sprawie nieprawidłowości wyborczych zgłoszonych przez obserwatorów Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz OBWE.

Polityka
Prokurator generalna USA zamieściła wykres, który chwalił administrację Joe Bidena. Szybko zniknął z sieci
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Polityka
Włoski rząd zmieni ordynację wyborczą, by ułatwić Giorgii Meloni utrzymanie władzy?
Polityka
Rok 2025 i Donald Trump: poparcie spada, a ceny nie
Polityka
Rusłan Szoszyn: Kto zastąpi dyktatora Białorusi? Kilka scenariuszy
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Izrael przyznał Donaldowi Trumpowi nagrodę, której nigdy nie przyznawał cudzoziemcom
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama