Reklama

Kolanko: Czy PiS wykorzysta słowa Macrona?

Po raz drugi w ostatnich miesiącach francuski polityk wysokiego szczebla wypowiedział się o Polsce w sposób, który może być korzystny dla obozu rządzącego. Słowa Emmanuela Macrona o konieczności wprowadzenia sankcji dla Polski i nadużywaniu niskich kosztów pracy obliczone są na użytek kampanii przed II turą. Ale PiS i tak może je wykorzystać, by ponownie pokazać opinii publicznej w Polsce, że stoi na straży europejskich zasad.
Kolanko: Czy PiS wykorzysta słowa Macrona?

Foto: Fotorzepa/Adam Burakowski

„My mamy fundusze, wy macie zasady” – miał powiedział do premier Szydło na posiedzeniu Rady Europejskiej – tuż po głosowaniu ws. Donalda Tuska - ustępujący prezydent Francji Francois Hollande. Ta wypowiedź wzmocniła przekaz rządu, że sprawa Donalda Tuska to była kwestia zasad, a nie politycznej vendetty, a kraje „starej UE” traktują Polskę z wyższością i arogancko, czemu trzeba się przeciwstawić.

Teraz sytuacja jest podobna. Wypowiedź Macrona już teraz stała się pretekstem do stwierdzenia, że faworyt do objęcia urzędu prezydenta nie rozumie zasad jednolitego rynku. Jak mówił rano w „Sygnałach Dnia” Konrad Szymański, swoboda inwestowania to jeden z najważniejszych sensów integracji europejskiej i fundament wspólnego rynku . W sensie politycznym, Polska może się teraz pokazać jako kraj, który po raz kolejny stoi na straży europejskich zasad. To istotne zwłaszcza w kontekście sobotniego szczytu UE ws. Brexitu, na którym mają zostać zatwierdzone wytyczne negocjacyjne dla unijnych instytucji. Polska szczególnie podkreśla, że zależy jej na zachowaniu spójności wspólnego rynku po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama