Temat korzystania przez naukowców z szeroko rozumianych narzędzi sztucznej inteligencji jest związany z opisywanym przez media w ostatnich tygodniach raportem na temat Polaków, którego treść została wygenerowana przez AI, a pod którym podpisały się osoby ze środowiska naukowego.

Według prof. Pyrcia korzystanie ze sztucznej inteligencji powinno odbywać się na takiej zasadzie, jak wspomaganie się komputerem. - Musimy zdobyć kompetencje, jak używać sztucznej inteligencji tak, żeby ona nam pomagała – ale również rozumieć jej ograniczenia – powiedział gość Studia PAP.

Jednocześnie ocenił, że – podobnie jak przy rozwoju komputerów – część rzeczy zostanie zautomatyzowana, co z jednej strony może zmniejszyć liczbę pewnych zawodów wokół nauki, ale z drugiej strony „może się absurdalnie okazać, że poprawi to jakość” nauki.

Dopytywany o granicę w wykorzystywaniu AI przez naukowców prof. Pyrć odpowiedział, że trudno ją wskazać m.in. z uwagi na tempo postępu technologicznego. Z tego też powodu, kontynuował, trudno określić jakieś jasne zasady, które by czegoś zakazywały. Jego zdaniem raczej powinno się iść w stronę pokazywania, co jest dozwolone, co jest w porządku.

Dzisiaj, gdy narzędzia AI potrafią m.in. przeanalizować dane, wyciągnąć wnioski czy opracować przegląd literatury naukowej, prof. Pyrć wskazał na zasadność pytania, jaka jest współczesna rola naukowca, jakie są jego kompetencje.

- Nauka sama w sobie to jest tworzenie kompletnie nowych koncepcji, to jest zadawanie nowych pytań. I tutaj jest rola dla naukowca – podkreślił.

I dodał: - Oczywiście, że każdy z nas już w tym momencie wspomaga się sztuczną inteligencją. Problem pojawia się wtedy, kiedy naukowiec – po pierwsze tworzy pytania za pomocą sztucznej inteligencji, co jest po prostu wtórne, więc z tego przełomów raczej nie będzie. Z drugiej strony – jeżeli bezkrytycznie przyjmuje to, co sztuczna inteligencja pokaże.

- Do przeszukiwania literatury, do tworzenia skrótów, do sprawdzania gramatyki – wydaje się, że w tym nic złego nie ma. Natomiast bardzo ważne jest, żeby rozgraniczyć te dwie kwestie: co jest realną twórczością, co jest realną pracą naukową, a co może zostać uproszczone – zanaczył rozmówca PAP.

Pytany, jakie w takim razie są te kluczowe kompetencje naukowca na dzisiejsze czasy, prof. Pyrć odparł, że „takie jak wcześniej”. – Po pierwsze szeroka wiedza, ciekawość poznawcza, umiejętność kojarzenia różnych faktów i umiejętność znajdowania ścieżek do odpowiedzi - wymienił.

Rekomendacją prof. Pyrcia dla środowiska naukowego jest więc korzystanie z narzędzi AI „w sposób mądry”. – Nie nadużywajmy tego, ale też nie hamujmy – uczmy się, uczmy młodych (…) takiego trzonu moralnego, etycznego, który będą mieli w sobie, który pozwoli im działać tak, żeby wiedzieli, gdzie się kończy „ja”, a zaczyna się maszyna – podsumował prof. Krzysztof Pyrć.

We wtorek w Karpaczu rozpoczęło się 35. Forum Ekonomiczne. W programie znalazło się ponad 500 wydarzeń, debat i rozmów eksperckich z udziałem polityków, przedstawicieli biznesu i naukowców.

akp/ agt/